Maszyna rozpadła się jeszcze w powietrzu - to nowe ustalenia dotyczące tragedii rosyjskiego samolotu, który rozbił się w sobotę na półwyspie Synaj.
W sobotę do zamachu przyznało się Państwo Islamskie, egipskie władze nadal jednak podtrzymują wersję o usterce technicznej samolotu. Minister lotnictwa Egiptu podał jednak, że kapitan nie nadał sygnału SOS.

Radio Szczecin