Do tragicznego zdarzenia doszło w niemieckiej miejscowości Rüdesheim, w jednym z ośrodków dla uchodźców - podaje "Frankfurter Allgemeine".
41-letni mężczyzna w czwartek rano umyślnie oblał substancją łatwopalną swoją 31-letnią żonę, a następnie ją podpalił. Ciężko ranna kobieta została przetransportowana śmigłowcem do szpitala. Mężczyzna poniósł śmierć na miejscu zdarzenia. Dwie inne osoby mieszkające w ośrodku zostały ranne.
Według informacji rzecznika tamtejszej policji, rodzina z Syrii mieszkała wcześniej razem w ośrodku dla uchodźców wraz z trójką dzieci. W rodzinie dochodziło wcześniej do przemocy domowej. Z tego powodu władze miasta podjęły decyzję o umieszczeniu mężczyzny w innym ośrodku.
W wyniku pożaru stodoła, zaadaptowana na ośrodek dla uchodźców, została doszczętnie zniszczona. Mieszkało tam łącznie 14 osób. Akcja gaśnicza trwała kilka godzin. Funkcjonariusze policji oraz służby śledcze zabezpieczyły ślady i wszczęły dochodzenie. Policja przesłuchuje świadków. Obecnie trwa ustalanie, czy dzieci były świadkami zdarzenia. Trwa również dochodzenie, czy powodem podpalenia była kłótnia pomiędzy małżonkami.
Według informacji rzecznika tamtejszej policji, rodzina z Syrii mieszkała wcześniej razem w ośrodku dla uchodźców wraz z trójką dzieci. W rodzinie dochodziło wcześniej do przemocy domowej. Z tego powodu władze miasta podjęły decyzję o umieszczeniu mężczyzny w innym ośrodku.
W wyniku pożaru stodoła, zaadaptowana na ośrodek dla uchodźców, została doszczętnie zniszczona. Mieszkało tam łącznie 14 osób. Akcja gaśnicza trwała kilka godzin. Funkcjonariusze policji oraz służby śledcze zabezpieczyły ślady i wszczęły dochodzenie. Policja przesłuchuje świadków. Obecnie trwa ustalanie, czy dzieci były świadkami zdarzenia. Trwa również dochodzenie, czy powodem podpalenia była kłótnia pomiędzy małżonkami.

Radio Szczecin