Rewidowanie granic ustalonych po drugiej wojnie światowej otworzyłoby "Puszkę Pandory" - mówi prezydent Rosji. Władimir Putin w rozmowie z agencją Bloomberg przestrzegł przed takimi pomysłami.
W ten sposób odniósł się do pytania o to, czy Rosja byłaby gotowa oddać Kaliningrad.
Putin podkreślił, że w takim wypadku sprawa weryfikacji granic dotyczyłaby nie tylko jego kraju, ale i terenów należących niegdyś do Polski, zwłaszcza rejonów Lwowa, wschodnich terenów Niemiec czy też Węgier i Rumunii.
"Jeśli ktoś chce otworzyć tę puszkę Pandory i zacząć z nią działać - to proszę bardzo, bierzcie flagę w ręce i zaczynajcie" - mówi prezydent Rosji.
Władimir Putin dodał, że po wielu latach chciałby rozwiązać spór, jaki Rosja toczy z Japonią. Oba państwa od czasu zakończenia II wojny światowej spierają się o przynależność Wysp Kurylskich. Wyspami obecnie zarządza Kreml a prawa do nich rości sobie Japonia. Putin nie wypowiadał się o Krymie zajętym dwa lata temu przez Rosję.
Putin podkreślił, że w takim wypadku sprawa weryfikacji granic dotyczyłaby nie tylko jego kraju, ale i terenów należących niegdyś do Polski, zwłaszcza rejonów Lwowa, wschodnich terenów Niemiec czy też Węgier i Rumunii.
"Jeśli ktoś chce otworzyć tę puszkę Pandory i zacząć z nią działać - to proszę bardzo, bierzcie flagę w ręce i zaczynajcie" - mówi prezydent Rosji.
Władimir Putin dodał, że po wielu latach chciałby rozwiązać spór, jaki Rosja toczy z Japonią. Oba państwa od czasu zakończenia II wojny światowej spierają się o przynależność Wysp Kurylskich. Wyspami obecnie zarządza Kreml a prawa do nich rości sobie Japonia. Putin nie wypowiadał się o Krymie zajętym dwa lata temu przez Rosję.

Radio Szczecin