Będziemy rozmawiać tak, aby w przyszłości nie dochodziło do podobnych zdarzeń - tak premier Beata Szydło podsumowała spotkanie z protestującymi pielęgniarkami.
Kobiety po nieudanym spotkaniu z szefem resortu zdrowia Konstantym Radziwiłłem przez całą noc okupowały budynek ministerstwa.
Z protestującymi spotkała się we wtorek premier Beata Szydło, która zwracała uwagę na to, że do tej pory pracownicy medyczni nie byli we właściwy sposób informowani o postępie prac nad zmianami w prawie. Teraz ma się to zmienić.
- Zobowiązałam pana ministra do konkretnych działań w konkretnym czasie. Ustaliliśmy harmonogram spotkań i konsultacji dotyczących projektów ustaw, które przygotowuje teraz resort. Czekamy też na sformułowanie podnoszonych tu oczekiwań na piśmie - dodała Szydło.
Jak dodawał minister Radziwiłł, aktualna, zła sytuacja w służbie zdrowia to wina poprzedniej ekipy.
- Ludzie, którzy poświęcają się chorym, muszą także pracować w godnych warunkach i muszą godnie zarabiać. Niestety w tym zakresie zaległości są ogromne. Oczekiwaniem pracowników służby zdrowia jest, żeby wynagrodzenia były godne i sprawiedliwe i o tym rozmawialiśmy - powiedział Radziwiłł.
Pielęgniarki domagają się podwyżki wynagrodzeń wszystkich pracowników zatrudnionych w szpitalach i "natychmiastowego przyspieszenia" prac nad ustawą o minimalnym wynagrodzeniu.
x-news
Z protestującymi spotkała się we wtorek premier Beata Szydło, która zwracała uwagę na to, że do tej pory pracownicy medyczni nie byli we właściwy sposób informowani o postępie prac nad zmianami w prawie. Teraz ma się to zmienić.
- Zobowiązałam pana ministra do konkretnych działań w konkretnym czasie. Ustaliliśmy harmonogram spotkań i konsultacji dotyczących projektów ustaw, które przygotowuje teraz resort. Czekamy też na sformułowanie podnoszonych tu oczekiwań na piśmie - dodała Szydło.
Jak dodawał minister Radziwiłł, aktualna, zła sytuacja w służbie zdrowia to wina poprzedniej ekipy.
- Ludzie, którzy poświęcają się chorym, muszą także pracować w godnych warunkach i muszą godnie zarabiać. Niestety w tym zakresie zaległości są ogromne. Oczekiwaniem pracowników służby zdrowia jest, żeby wynagrodzenia były godne i sprawiedliwe i o tym rozmawialiśmy - powiedział Radziwiłł.
Pielęgniarki domagają się podwyżki wynagrodzeń wszystkich pracowników zatrudnionych w szpitalach i "natychmiastowego przyspieszenia" prac nad ustawą o minimalnym wynagrodzeniu.
x-news

Radio Szczecin