Zmarli dwaj izraelscy policjanci, którzy zostali ranni w zamachu w Jerozolimie. W piątek rano trzej mężczyźni otworzyli ogień do policjantów w starej części miasta.
Napastnicy zostali zastrzeleni, trzech Izraelczyków odniosło rany. Dwóch z nich było w stanie krytycznym i przed południem zmarli.
Jak poinformowała izraelska policja, sprawcy zeszli ze Wzgórza Świątynnego w stronę starego miasta. Gdy zobaczyli policjantów, otworzyli ogień, po czym uciekli na wzgórze. Funkcjonariusze służb bezpieczeństwa rzucili się w pogoń i zastrzelili sprawców. Ustalono, że byli to izraelscy Arabowie.
Był to jeden z najgroźniejszych ataków w Jerozolimie w ostatnich latach. Na Wzgórzu Świątynnym, na którym stała żydowska Świątynia Salomona, wznoszą się dwa meczety należące do najświętszych miejsc islamu. Po strzelaninie izraelska policja zakazała odprawienia tam piątkowych modlitw.
Jak poinformowała izraelska policja, sprawcy zeszli ze Wzgórza Świątynnego w stronę starego miasta. Gdy zobaczyli policjantów, otworzyli ogień, po czym uciekli na wzgórze. Funkcjonariusze służb bezpieczeństwa rzucili się w pogoń i zastrzelili sprawców. Ustalono, że byli to izraelscy Arabowie.
Był to jeden z najgroźniejszych ataków w Jerozolimie w ostatnich latach. Na Wzgórzu Świątynnym, na którym stała żydowska Świątynia Salomona, wznoszą się dwa meczety należące do najświętszych miejsc islamu. Po strzelaninie izraelska policja zakazała odprawienia tam piątkowych modlitw.

Radio Szczecin