W nadchodzącym tygodniu na nowojorskiej aukcji ma być sprzedana torba, w której astronauta Neil Armstrong przywiózł z Księżyca na Ziemię pierwsze próbki gruntu. Pamiątka jest warta co najmniej dwa miliony dolarów - szacuje dom aukcyjny Sotheby’s.
Aukcja odbędzie się w rocznicę lądowania misji Apollo 11 na Srebrnym Globie. To wtedy Neil Armstrong - pierwszy człowiek, który stanął na Księżycu - powiedział "To mały krok dla człowieka, ale wielki skok dla ludzkości". Armstrong, w towarzystwie Buzza Aldrina, chodził po powierzchni Księżyca przez ponad dwie godziny. Próbki pyłu i większych skał przywiózł na Ziemię w małej, białej niepozornej torebce z zamkiem. Wygląda ona trochę jak etui na płyty kompaktowe.
Zostanie ona sprzedana w środę, to wtedy przypada 48. rocznica lądowania. Eksperci Sotheby’s spodziewają się minimum dwóch milionów dolarów, ale niewykluczone, że torba okaże się warta cztery miliony.
Zostanie ona sprzedana w środę, to wtedy przypada 48. rocznica lądowania. Eksperci Sotheby’s spodziewają się minimum dwóch milionów dolarów, ale niewykluczone, że torba okaże się warta cztery miliony.

Radio Szczecin