Kosmiczna śmieciarka zbudowana w Słupsku przeszła kolejne testy. To urządzenie, którego współautorem jest słupska firma OptiNav, będzie służyło do wystrzeliwania specjalnej siatki, która ma oplatać odpady krążące na orbicie i sprowadzać je w kierunku atmosfery Ziemi, by w niej spłonęły.
W środę, z użyciem dźwigu, z wysokości ponad 20 metrów sprawdzano jak cały mechanizm funkcjonuje.
- Nasze zadanie polega na tym, że wystrzeliwujemy siatkę, obserwujemy jak ona się rozwija, opracowujemy metodę jej zwijania, jednocześnie udowadniamy możliwość, że się nie zaplącze i złapie satelitę, musimy doprowadzić do sytuacji takiej, by działało to bezawaryjnie - mówi Wojciech Gołębiowski, kierownik techniczny projektu.
Problem kosmicznego złomu jest coraz poważniejszy. Europejska Agencja Kosmiczna szacuje, że nad naszymi głowami krąży już kilkadziesiąt tysięcy elementów. Śmieciarka, która powstała w Słupsku, jest prototypem urządzenia. Koszt przedsięwzięcia to prawie 2 mln euro.
- Nasze zadanie polega na tym, że wystrzeliwujemy siatkę, obserwujemy jak ona się rozwija, opracowujemy metodę jej zwijania, jednocześnie udowadniamy możliwość, że się nie zaplącze i złapie satelitę, musimy doprowadzić do sytuacji takiej, by działało to bezawaryjnie - mówi Wojciech Gołębiowski, kierownik techniczny projektu.
Problem kosmicznego złomu jest coraz poważniejszy. Europejska Agencja Kosmiczna szacuje, że nad naszymi głowami krąży już kilkadziesiąt tysięcy elementów. Śmieciarka, która powstała w Słupsku, jest prototypem urządzenia. Koszt przedsięwzięcia to prawie 2 mln euro.

Radio Szczecin