Dwie osoby nie żyją po wypadku lotniczym w Mielcu.
Jak informuje rzecznik prasowy podkarpackich strażaków Marcin Betleja na miejscu są cztery zastępy strażaków.
- Informację o wypadku awionetki na mieleckim lotnisku otrzymaliśmy o godzinie 7.50. Okaszało się, że metr za ogrodzeniem lotniska runęła awionetka. Na jej pokładzie były dwie osoby. Obie zginęły. Na miejscu jest 16 strażaków, którzy gasili płonący samolot - informuje Betleja.
- Policjanci ustalili, że ofiarami są dwaj mężczyźni. Najprawdopodobniej to mieszkańcy województwa śląskiego. Ustaliliśmy również, że w czwartek przybyli do Mielca i w piątek ponownie wystartowali - informuje rzecznik prasowy komendy powiatowej policji w Mielcu Urszula Chmura.
Policja pod nadzorem prokuratora wyjaśnia przyczyny tragicznego wypadku. Sprawę bada przedstawiciel Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.
- Informację o wypadku awionetki na mieleckim lotnisku otrzymaliśmy o godzinie 7.50. Okaszało się, że metr za ogrodzeniem lotniska runęła awionetka. Na jej pokładzie były dwie osoby. Obie zginęły. Na miejscu jest 16 strażaków, którzy gasili płonący samolot - informuje Betleja.
- Policjanci ustalili, że ofiarami są dwaj mężczyźni. Najprawdopodobniej to mieszkańcy województwa śląskiego. Ustaliliśmy również, że w czwartek przybyli do Mielca i w piątek ponownie wystartowali - informuje rzecznik prasowy komendy powiatowej policji w Mielcu Urszula Chmura.
Policja pod nadzorem prokuratora wyjaśnia przyczyny tragicznego wypadku. Sprawę bada przedstawiciel Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

Radio Szczecin