Wolontariusze organizacji Poland Street złożyli na cmentarzu Gunnersbury biało-czerwone goździki. Towarzyszyła im weteranka powstania i była przewodnicząca koła AK w Londynie, Marzena Schejbal.
Akcja odbywa się co roku. - Ludzie powymierali. Przybywa grobów. Coraz więcej AK-owców leży na tym cmentarzu - mówi pani Marzena.
Dlatego cenna jest pomoc organizacji młodszych imigrantów Poland Street. - Staramy się też inwentaryzować groby. Prowadzimy rejestr, mamy mapę i tabelę z lokalizacją - wyjaśnia Maria Golasowska, przewodnicząca Poland Street.
Pan Łukasz przyjechał na cmentarz Gunnersbury z przedmieść. Droga zajęła mu 1,5 godziny, ale jak podkreśla, "warto było". - Dlatego, że ci ludzie bardzo dużo dla nas zrobili. Również ci, którzy przeżyli. Nie tylko ci, którzy polegli. Jakoś trzeba im się odwdzięczyć - przyznaje pan Łukasz.
Cmentarz Gunnersbury to miejsce ważne dla brytyjskiej Polonii. To tu początkowo pochowano generała Bora-Komorowskiego i porucznika "Cichociemnych" Zbigniewa Bąkiewicza".
Dlatego cenna jest pomoc organizacji młodszych imigrantów Poland Street. - Staramy się też inwentaryzować groby. Prowadzimy rejestr, mamy mapę i tabelę z lokalizacją - wyjaśnia Maria Golasowska, przewodnicząca Poland Street.
Pan Łukasz przyjechał na cmentarz Gunnersbury z przedmieść. Droga zajęła mu 1,5 godziny, ale jak podkreśla, "warto było". - Dlatego, że ci ludzie bardzo dużo dla nas zrobili. Również ci, którzy przeżyli. Nie tylko ci, którzy polegli. Jakoś trzeba im się odwdzięczyć - przyznaje pan Łukasz.
Cmentarz Gunnersbury to miejsce ważne dla brytyjskiej Polonii. To tu początkowo pochowano generała Bora-Komorowskiego i porucznika "Cichociemnych" Zbigniewa Bąkiewicza".

Radio Szczecin