Ponad trzy tysiące hektarów lasu spłonęło w pożarze w okolicach Yeste, miasteczka leżącego w centrum Hiszpanii. Ewakuowano 450 osób. W akcji gaszenia bierze udział 400 strażaków i ponad 1000 ochotników.
Płoną trudno dostępne, porośnięte lasem wzgórza. Dlatego akcja gaszenia prowadzona jest przede wszystkim z powietrza. Uczestniczy w niej 25 hydroawionetek i helikopterów.
Francisco Martinez Arroyo, odpowiedzialny za środowisko naturalne Kastylii-La Manchy powiedział, że dzięki pracy strażaków i ochotników nie spłonął ani jeden dom.
- Najważniejsze są nie hektary, tylko bezpieczeństwo i życie mieszkających w okolicy ludzi. Zagwarantować bezpieczeństwo wszystkich tych, którzy mieszkają we wsiach i osadach na zboczach gór. Chodzi nam też o zagwarantowanie bezpieczeństwa uczestników akcji - dodał.
Strażacy twierdzą, że ogień zostanie opanowany w środę. Dogaszanie potrwa co najmniej do piątku. W ciągu ostatnich dziesięciu lat w Hiszpanii wybuchło ponad 50 tysięcy pożarów lasów. Przyczyną większości z nich było podpalenie.
Francisco Martinez Arroyo, odpowiedzialny za środowisko naturalne Kastylii-La Manchy powiedział, że dzięki pracy strażaków i ochotników nie spłonął ani jeden dom.
- Najważniejsze są nie hektary, tylko bezpieczeństwo i życie mieszkających w okolicy ludzi. Zagwarantować bezpieczeństwo wszystkich tych, którzy mieszkają we wsiach i osadach na zboczach gór. Chodzi nam też o zagwarantowanie bezpieczeństwa uczestników akcji - dodał.
Strażacy twierdzą, że ogień zostanie opanowany w środę. Dogaszanie potrwa co najmniej do piątku. W ciągu ostatnich dziesięciu lat w Hiszpanii wybuchło ponad 50 tysięcy pożarów lasów. Przyczyną większości z nich było podpalenie.

Radio Szczecin