Włoska policja schwytała Polaka, który w Mediolanie porwał dla okupu brytyjską modelkę. Ze względu na dobro śledztwa, poinformowano o tym z 19-dniowym opóźnieniem.
30-letni Łukasz H. mieszkający na stałe w Wielkiej Brytanii, 11 lipca pod pozorem sesji zdjęciowej zwabił przybyłą z Paryża 20-letnią modelkę do studia, wynajętego w pobliżu mediolańskiego dworca centralnego. Wstrzyknął jej odurzający narkotyk i wywiózł do stojącego na odludziu domu w Piemoncie, niedaleko francuskiej granicy. Porywacz zażądał od menadżera modelki 300 tysięcy euro, płatnych w elektronicznej walucie - bitcoinach. Polak w korespondencji z menadżerem twierdził, że jest członkiem międzynarodowej grupy przestępczej „Czarna śmierć”.
Po sześciu dniach porywacz uwolnił modelkę, gdy dowiedział się, że ma ona dwuletnią córkę. Jak wyjaśnił: „Nie porywamy matek” i zawiózł swoją ofiarę pod brytyjski konsulat w Mediolanie, gdzie został schwytany.
Po sześciu dniach porywacz uwolnił modelkę, gdy dowiedział się, że ma ona dwuletnią córkę. Jak wyjaśnił: „Nie porywamy matek” i zawiózł swoją ofiarę pod brytyjski konsulat w Mediolanie, gdzie został schwytany.

Radio Szczecin