Huragan "Harvey" dotarł do południowego Teksasu w Stanach Zjednoczonych. Żywioł dokonał ogromnych zniszczeń, ale jego siła powoli słabnie.
Prezydent USA Donald Trump napisał na Twitterze, że razem ze swoim sztabem monitoruje sytuację. Zapowiedział, że w przyszłym tygodniu przyjedzie na zdewastowane tereny. Natomiast gubernator Teksasu ogłosił stan klęski żywiołowej w 50 hrabstwach.
Jak podało Narodowe Centrum do spraw Huraganów, "Harvey" słabnie i wkrótce prawdopodobnie stanie się burzą tropikalną. Obecnie został zaklasyfikowany do pierwszej kategorii huraganów w pięciostopniowej skali Saffira-Simpsona. Wcześniej należał do czwartej kategorii i był najsilniejszym od 50 lat huraganem jaki nawiedził Teksas.
Władze wraz z synoptykami informują, że skutkiem niszczycielskiej działalności żywiołu w najbliższych dniach będą ogromne powodzie. Na razie potwierdzono informację o co najmniej jednej osobie, która zginęła.
Tropikalnej burzy towarzyszy wiatr. Jego prędkość przekracza 100 km/h. - Spodziewaliśmy się huraganu, ale to wszystko wyglądało jak tornado. To jeszcze nie koniec - mówi mieszkaniec Teksasu, który nie zdecydował się na ewakuację i został z rodziną w domu.

Radio Szczecin
