Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Reklama  
Zobacz

Fot. Olaf Nowicki [Radio Szczecin/Archiwum]
Fot. Olaf Nowicki [Radio Szczecin/Archiwum]
Karetki jadą do ofiar za długo, system wymiany informacji między służbami kuleje - takie wnioski płyną z raportu Najwyższej Izby Kontroli o działaniach ratowniczych na polskich autostradach i drogach ekspresowych.
Prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski podkreśla, że tylko w dwóch z ośmiu skontrolowanych województw karetka przyjeżdża do wypadku maksymalnie w 20 minut.

- W pozostałych sześciu kontrolowanych województwach zespoły medyczne wielokrotnie dojeżdżały na miejsca spóźnione. Zdarzało się, że nawet w 25 przypadkach na 100 wezwań. Oznacza to, że poszkodowani w co czwartym przypadku czekali na karetkę kilka lub kilkanaście minut dłużej niż powinni, a w ekstremalnych przypadkach nawet 20 minut dłużej - mówi Kwiatkowski.

Z raportu wynika, że na miejscu wypadku najszybciej pojawiają się policjanci drogówki. Nie wszyscy jednak są w stanie pomóc poszkodowanym - przekazał szef NIK.

Kontrola wykazała, że do tej pory połowa sieci autostradowej zarządzana przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad nie miała planów działań ratowniczych. Opracowano je i zatwierdzono dopiero po kontroli NIK.
Prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski podkreśla, że tylko w dwóch z ośmiu skontrolowanych województw karetka przyjeżdża do wypadku w maksymalnie w 20 minut.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty