Struktura ma być dostosowana do wyzwań ze strony Rosji. Sekretarz generalny Sojuszu Jens Stoltenberg poinformował, że za dwa tygodnie na ten temat będą rozmawiać ministrowie obrony państw NATO na spotkaniu w Brukseli.
Wojskowi w kwaterze głównej NATO tłumaczą, że zmiany w strukturze dowodzenia są konieczne ze względu na wzmocnioną obecność Sojuszu na wschodniej flance, a są to cztery bataliony w Polsce, Estonii, na Litwie i Łotwie.
- Musimy dostosować się do nowej sytuacji, bo ona - jeśli chodzi o kwestie bezpieczeństwa - zmieniła się ostatnio - powiedział sekretarz generalny Sojuszu.
Nowe struktury i procedury mają powstać na wypadek konfliktu z Rosją i dotyczyć na przykład przerzutu wojsk sojuszniczych nawet przez Atlantyk.
W kwaterze głównej trwają również dyskusje na temat aktywności Rosji w Arktyce. Amerykanki dziennik Wall Street Journal donosił niedawno, że powołane mają być dwa nowe dowództwa - jedno ma być odpowiedzialne za Atlantyk, drugie za Arktykę.
- Musimy dostosować się do nowej sytuacji, bo ona - jeśli chodzi o kwestie bezpieczeństwa - zmieniła się ostatnio - powiedział sekretarz generalny Sojuszu.
Nowe struktury i procedury mają powstać na wypadek konfliktu z Rosją i dotyczyć na przykład przerzutu wojsk sojuszniczych nawet przez Atlantyk.
W kwaterze głównej trwają również dyskusje na temat aktywności Rosji w Arktyce. Amerykanki dziennik Wall Street Journal donosił niedawno, że powołane mają być dwa nowe dowództwa - jedno ma być odpowiedzialne za Atlantyk, drugie za Arktykę.

Radio Szczecin
