Papież Franciszek rozpoczął w Azji swoją kolejną podróż apostolską. W godzinach rannych czasu polskiego wylądował na międzynarodowym lotnisku w Yangonie, (niegdyś Rangun) w Mjanmie. Z lotniska papież udał się do centrum miasta, gdzie zamieszkał w domu biskupów przy miejscowej katedrze pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny.
Po drodze Ojca Świętego witali katolicy, którzy przybyli do Yangonu z różnych stron kraju. Największe grupy pielgrzymów przyjechały na spotkanie z papieżem z północnych regionów Mjanmy. Tam znajdują się najliczniejsze skupiska tutejszych katolików, których liczba sięga w całym kraju prawie 700 tys. wiernych.
Pątnicy cieszą się z możliwości zobaczenia papieża Franciszka oraz perspektywy wspólnej z nim modlitwy podczas zapowiedzianej na środę Mszy świętej. - Jestem bardzo podekscytowany tym, ze zobaczę papieża. Nie wiem, czy kiedykolwiek pojadę do Rzymu, dlatego zdecydowałem się przyjechać tutaj - mówił Mike, który przybył do Yangonu ze stanu Chin.
Według przewidywań we Mszy celebrowanej przez Papieża weźmie udział około 200 tysięcy osób. Wierni wierzą, że wizyta Ojca Świętego przyniesie do ich kraju - nękanemu od lat konfliktami etnicznymi - pokój i pojednanie.
Pątnicy cieszą się z możliwości zobaczenia papieża Franciszka oraz perspektywy wspólnej z nim modlitwy podczas zapowiedzianej na środę Mszy świętej. - Jestem bardzo podekscytowany tym, ze zobaczę papieża. Nie wiem, czy kiedykolwiek pojadę do Rzymu, dlatego zdecydowałem się przyjechać tutaj - mówił Mike, który przybył do Yangonu ze stanu Chin.
Według przewidywań we Mszy celebrowanej przez Papieża weźmie udział około 200 tysięcy osób. Wierni wierzą, że wizyta Ojca Świętego przyniesie do ich kraju - nękanemu od lat konfliktami etnicznymi - pokój i pojednanie.

Radio Szczecin
