W Moskwie autobus stoczył się do podziemnego przejścia. W wyniku zdarzenia zginęło 5 osób, a 15 zostało rannych. Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej wszczął postepowanie karne w tej sprawie. Na tym etapie rosyjskie służby bezpieczeństwa odrzuciły wersję o ataku terrorystycznym.
Do wypadku doszło w zachodniej części Moskwy, przy wejściu do stacji metra „Słowiański Bulwar”. Pojazd staranował przechodniów, pięcioro z nich zabijając, a piętnaście osób raniąc. Kierowca autokaru został zatrzymany.
Według jego wersji, auto zaczęło toczyć się po śliskiej nawierzchni, a gdy próbował je zatrzymać okazało się, że przestały działać hamulce. Policja zbada również inną przyczynę wypadku. Według niektórych ekspertów, kierowca nie zachował należytej ostrożności w trudnych warunkach i stracił panowanie nad pojazdem.
Według jego wersji, auto zaczęło toczyć się po śliskiej nawierzchni, a gdy próbował je zatrzymać okazało się, że przestały działać hamulce. Policja zbada również inną przyczynę wypadku. Według niektórych ekspertów, kierowca nie zachował należytej ostrożności w trudnych warunkach i stracił panowanie nad pojazdem.

Radio Szczecin