Policja wyjaśnia okoliczności wypadku, do którego doszło w poniedziałek w nocy w Łodzi. W wyniku zderzenia citroëna z toyotą zginęły trzy osoby: dwie kobiety i mężczyzna.
Jak informuje rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi Joanna Kącka, kierująca citroënem nie ustąpiła pierwszeństwa toyocie.
- Łącznie w zdarzeniu uczestniczyło 10 osób, w wieku od 19 do 68 lat. Pozostałe siedem osób, w tym oboje kierujący, po udzielonej im pomocy medycznej, nie zostali hospitalizowani. Nikt nie przebywa w szpitalu - mówi Kącka. - Badanie zarówno u 35-letniej kobiety z citroëna, jak i u 21-letniego mężczyzny kierującego toyotą wykazało, że byli trzeźwi. Pobrana została krew do szczegółowych badań.
Policja będzie sprawdzać między innymi z jaką prędkością jechał kierowca toyoty.
- Łącznie w zdarzeniu uczestniczyło 10 osób, w wieku od 19 do 68 lat. Pozostałe siedem osób, w tym oboje kierujący, po udzielonej im pomocy medycznej, nie zostali hospitalizowani. Nikt nie przebywa w szpitalu - mówi Kącka. - Badanie zarówno u 35-letniej kobiety z citroëna, jak i u 21-letniego mężczyzny kierującego toyotą wykazało, że byli trzeźwi. Pobrana została krew do szczegółowych badań.
Policja będzie sprawdzać między innymi z jaką prędkością jechał kierowca toyoty.

Radio Szczecin