Premier Włoch Paolo Gentiloni oznajmił, że misja jego rządu dobiegła końca. W związku z tym prezydent Sergio Mattarella prawdopodobnie jeszcze w czwartek rozwiąże parlament i otworzy drogę do wyborów.
Paolo Gentiloni został premierem rok temu. Na dorocznej konferencji prasowej podsumował pracę swojego gabinetu.
- Udało nam się osiągnąć podstawowy cel i doprowadzić do naturalnego końca kadencji parlamentu - powiedział premier.
Dodał, że teraz wszystko jest w ręku prezydenta. Sergio Mattarella kilkakrotnie sugerował, że misja rządu powinna dobiec końca jeszcze w tym roku.
Premier Gentiloni podkreślił, że parlament tej kadencji pomógł Włochom wyjść z najpoważniejszego kryzysu finansowo-gospodarczego od czasów II wojny. Cytował dane świadczące o ożywieniu gospodarki. Jednak z sondaży wynika, że rządząca lewicowa Partia Demokratyczna, którą reprezentuje Gentiloni, nie ma szans na wyborcze zwycięstwo.
Według nieoficjalnych doniesień wybory mogą się odbyć 4 marca przyszłego roku.
- Udało nam się osiągnąć podstawowy cel i doprowadzić do naturalnego końca kadencji parlamentu - powiedział premier.
Dodał, że teraz wszystko jest w ręku prezydenta. Sergio Mattarella kilkakrotnie sugerował, że misja rządu powinna dobiec końca jeszcze w tym roku.
Premier Gentiloni podkreślił, że parlament tej kadencji pomógł Włochom wyjść z najpoważniejszego kryzysu finansowo-gospodarczego od czasów II wojny. Cytował dane świadczące o ożywieniu gospodarki. Jednak z sondaży wynika, że rządząca lewicowa Partia Demokratyczna, którą reprezentuje Gentiloni, nie ma szans na wyborcze zwycięstwo.
Według nieoficjalnych doniesień wybory mogą się odbyć 4 marca przyszłego roku.

Radio Szczecin