"Pewna niedogodność techniczna" pojawiła się w samolocie, którym leciała ekipa zabezpieczająca wizytę Andrzeja Dudy w Kuwejcie - mówi o tym prezydencki minister Krzysztof Łapiński.
Według "Faktu", maszyna która już w powietrzu okazała się wadliwa, była jedyną dostępną na potrzeby wizyty, bo pozostałe zostały zajęte w tym czasie przez MON. Łapiński zapewnił, że względy bezpieczeństwa zostały zachowane.
- Samolot z ekipą zabezpieczającą musiał wrócić i poleciał kolejny. To jednak pokazuje, że bezpieczeństwo odegrało dużą rolę. Jeśli coś się dzieje z samolotem nie tak, to nie ma nic na siłę. Samolot wrócił, poleciał kolejny, ekipa poleciała, zabezpieczyła wizytę. Dopiero potem bez żadnych perturbacji poleciał pan prezydent, wizyta się odbyła. To symbolicznie ważna wizyta, bo ci żołnierze są poza granicami kraju, na święta zostali poza granicami kraju - mówił Łapiński.
Prezydent Andrzej Duda przed świętami złożył wizytę u polskich żołnierzy w Kuwejcie. Zwierzchnik sił zbrojnych spotkał się z dowództwem kontyngentu, który stacjonuje w bazie lotniczej Al Dżabir.
- Samolot z ekipą zabezpieczającą musiał wrócić i poleciał kolejny. To jednak pokazuje, że bezpieczeństwo odegrało dużą rolę. Jeśli coś się dzieje z samolotem nie tak, to nie ma nic na siłę. Samolot wrócił, poleciał kolejny, ekipa poleciała, zabezpieczyła wizytę. Dopiero potem bez żadnych perturbacji poleciał pan prezydent, wizyta się odbyła. To symbolicznie ważna wizyta, bo ci żołnierze są poza granicami kraju, na święta zostali poza granicami kraju - mówił Łapiński.
Prezydent Andrzej Duda przed świętami złożył wizytę u polskich żołnierzy w Kuwejcie. Zwierzchnik sił zbrojnych spotkał się z dowództwem kontyngentu, który stacjonuje w bazie lotniczej Al Dżabir.

Radio Szczecin