Rosja częściowo skredytuje Turcji zakup kompleksów rakietowych S-400. Przedstawiciele obu państw podpisali w Ankarze porozumienie w tej sprawie.
Wynika z niego, że Ankara z własnych środków zapłaci za 45 procent kontraktu, a pozostałe 55 procent dostanie na kredyt.
Rosja i Turcja już 12 września podpisały kontrakt na dostawy kompleksów rakietowych S-400. Ankara wpłaciła wtedy zaliczkę. Kilka dni temu prezes koncernu zbrojeniowego „Rostech” Siergiej Czemiezow w wywiadzie dla dziennika „Kommiersant” ujawnił, że chodzi o 4 dywizjony tych systemów, za które Turcja zapłaci dwa i pół miliarda dolarów.
Dostawy mają się rozpocząć na przełomie 2019 i 2020 roku. Cztery dywizjony takich samych kompleksów rakietowych zostały w tym roku rozmieszczone w Zachodnim Okręgu Wojskowym, w tym część trafiła do graniczącego z Polską Kaliningradu.
Kompleksy S-400, które zamówiła Turcja, są modyfikacją kompleksów starszej generacji S-300MP. Mają one zdolność rażenia do 400 kilometrów i mogą śledzić jednocześnie co najmniej 80 celów.
Decyzję Ankary o zakupie rosyjskiego uzbrojenia skrytykowało NATO. Eksperci Sojuszu podkreślali, że rosyjskie systemy nie są kompatybilne z systemami zachodnimi. Zarzucono też Turcji nielojalność wobec sojuszników.
Rosja i Turcja już 12 września podpisały kontrakt na dostawy kompleksów rakietowych S-400. Ankara wpłaciła wtedy zaliczkę. Kilka dni temu prezes koncernu zbrojeniowego „Rostech” Siergiej Czemiezow w wywiadzie dla dziennika „Kommiersant” ujawnił, że chodzi o 4 dywizjony tych systemów, za które Turcja zapłaci dwa i pół miliarda dolarów.
Dostawy mają się rozpocząć na przełomie 2019 i 2020 roku. Cztery dywizjony takich samych kompleksów rakietowych zostały w tym roku rozmieszczone w Zachodnim Okręgu Wojskowym, w tym część trafiła do graniczącego z Polską Kaliningradu.
Kompleksy S-400, które zamówiła Turcja, są modyfikacją kompleksów starszej generacji S-300MP. Mają one zdolność rażenia do 400 kilometrów i mogą śledzić jednocześnie co najmniej 80 celów.
Decyzję Ankary o zakupie rosyjskiego uzbrojenia skrytykowało NATO. Eksperci Sojuszu podkreślali, że rosyjskie systemy nie są kompatybilne z systemami zachodnimi. Zarzucono też Turcji nielojalność wobec sojuszników.

Radio Szczecin