Rosnące koszty życia w brytyjskiej stolicy sprawiają, że rekordowa liczba londyńczyków decyduje się na wyjazd z miasta. Emigracja jest najliczniejsza od 2006 roku. Z opublikowanych w sobotę danych wynika, że w okresie od czerwca 2015 do czerwca 2016 roku ze stolicy wyjechało niemal 300 tysięcy ludzi.
Miesięczny bilet na komunikację miejską obowiązujący tylko w centrum to w przeliczeniu koszt prawie 500 zł. By móc kupić swoje gniazdko trzeba przygotować się na średni wydatek ok. 480 tys. funtów. To ponad dwukrotnie więcej niż przeciętna cena w pozostałych częściach Królestwa.
Wynajęcie mieszkania z jedną sypialnią poza ścisłym centrum? Ok. 1200 - 1300 funtów. Nic więc dziwnego, że coraz więcej ludzi opuszcza stolicę. Pośród najpopularniejszych celów jest Brighton, miasto nad morzem słynące z życia nocnego. Łatwy dojazd do stolicy; około godziny pociągiem. Na liście znajduje się także drugie co do wielkości miasto Wysp czyli Birmingham.
Nie we wszystkich przypadkach jest to kwestia wolnego wyboru - w Londynie brakuje mieszkań socjalnych. Lokalne władze często zmuszone są oferować mniej zamożnym Brytyjczykom mieszkania na prowincji. Nierzadko oznacza to wyrwanie ludzi z lokalnych społeczności i podróż do miejsc oddalonych o 200 - 300 km od stolicy.
Wynajęcie mieszkania z jedną sypialnią poza ścisłym centrum? Ok. 1200 - 1300 funtów. Nic więc dziwnego, że coraz więcej ludzi opuszcza stolicę. Pośród najpopularniejszych celów jest Brighton, miasto nad morzem słynące z życia nocnego. Łatwy dojazd do stolicy; około godziny pociągiem. Na liście znajduje się także drugie co do wielkości miasto Wysp czyli Birmingham.
Nie we wszystkich przypadkach jest to kwestia wolnego wyboru - w Londynie brakuje mieszkań socjalnych. Lokalne władze często zmuszone są oferować mniej zamożnym Brytyjczykom mieszkania na prowincji. Nierzadko oznacza to wyrwanie ludzi z lokalnych społeczności i podróż do miejsc oddalonych o 200 - 300 km od stolicy.

Radio Szczecin