Domniemany sprawca wybuchu, do którego doszło w Petersburgu przyznał się do winy. 35-letni Dmitrij Łukjanienko oświadczył w trakcie przesłuchania, że chciał ostrzec ludzi przed „sektą okultystów”.
W środę, w jednym z petersburskich supermarketów eksplodowała bomba domowej produkcji, raniąc 18 osób.
Mężczyzna leczy się w poradni uzależnień. Z policyjnych kartotek wynika, że utrzymywał kontakty ze środowiskiem petersburskich narkomanów. W czasie przesłuchania oświadczył, że podkładając bombę, chciał zwrócić uwagę mieszkańców Petersburga na działającą w mieście szkołę prowadzącą kursy „energoterapii i rozwoju świadomości”. Rosyjski portal „Fontanka” opublikował fragment zeznań Dmitrija Łukjanienki, w którym mężczyzna opowiada, jak wniósł bombę do sklepu.
„W plecaku przyniosłem ją i położyłem tam, gdzie ludzie chowają swoje rzeczy osobiste, w przechowalni bagażu”.
Petersburski portal „47news” sprawdził życiorys Łukjanienki. Dziennikarze twierdzą, że mężczyzna studiował buddyzm, interesował się historią dowódców polowych z Kaukazu i zbierał fotografie rosyjskich wsi. Zarówno „Fontanka”, jak i „47news” sugerują, że niedawne oświadczenie Władimira Putina, w którym prezydent nazwał wybuch „aktem terroru”, było przedwczesne. Podważają także deklarację terrorystycznej organizacji Państwo Islamskie, która wzięła na siebie odpowiedzialność za eksplozję w Petersburgu.
Mężczyzna leczy się w poradni uzależnień. Z policyjnych kartotek wynika, że utrzymywał kontakty ze środowiskiem petersburskich narkomanów. W czasie przesłuchania oświadczył, że podkładając bombę, chciał zwrócić uwagę mieszkańców Petersburga na działającą w mieście szkołę prowadzącą kursy „energoterapii i rozwoju świadomości”. Rosyjski portal „Fontanka” opublikował fragment zeznań Dmitrija Łukjanienki, w którym mężczyzna opowiada, jak wniósł bombę do sklepu.
„W plecaku przyniosłem ją i położyłem tam, gdzie ludzie chowają swoje rzeczy osobiste, w przechowalni bagażu”.
Petersburski portal „47news” sprawdził życiorys Łukjanienki. Dziennikarze twierdzą, że mężczyzna studiował buddyzm, interesował się historią dowódców polowych z Kaukazu i zbierał fotografie rosyjskich wsi. Zarówno „Fontanka”, jak i „47news” sugerują, że niedawne oświadczenie Władimira Putina, w którym prezydent nazwał wybuch „aktem terroru”, było przedwczesne. Podważają także deklarację terrorystycznej organizacji Państwo Islamskie, która wzięła na siebie odpowiedzialność za eksplozję w Petersburgu.

Radio Szczecin