Najważniejsza zasada to kupowanie sztucznych ogni w sprawdzonych punktach. Funkcjonariusze przypominają, że fajerwerki to materiały wybuchowe.
Nawet niewielka petarda, nieumiejętnie odpalona, może spowodować poparzenia czy uszkodzenia ciała.
Paweł Gajewski, pirotechnik ze stołecznej policji, przypomina, że każdy rodzaj fajerwerków ma własną zasadę odpalania, do której trzeba się bezwzględnie zastosować.
- W przypadku petardy należy ją ułożyć na ziemi, na stabilnym i twardym podłożu. Nigdy nie odpalamy tego rodzaju materiałów wzdłuż widzów. Tak zwane rakiety zawsze odpalamy z rurki. Natomiast rzymskie ognie, które mają w sobie od 5 do 20 strzałów, należy przymocować do stabilnego przedmiotu mocną taśmą - tłumaczy Gajewski.
W sylwestrową noc straż pożarna wyjeżdża do interwencji średnio cztery razy częściej niż w normalny dzień roku.
Paweł Gajewski, pirotechnik ze stołecznej policji, przypomina, że każdy rodzaj fajerwerków ma własną zasadę odpalania, do której trzeba się bezwzględnie zastosować.
- W przypadku petardy należy ją ułożyć na ziemi, na stabilnym i twardym podłożu. Nigdy nie odpalamy tego rodzaju materiałów wzdłuż widzów. Tak zwane rakiety zawsze odpalamy z rurki. Natomiast rzymskie ognie, które mają w sobie od 5 do 20 strzałów, należy przymocować do stabilnego przedmiotu mocną taśmą - tłumaczy Gajewski.
W sylwestrową noc straż pożarna wyjeżdża do interwencji średnio cztery razy częściej niż w normalny dzień roku.

Radio Szczecin