W Parlamencie Europejskim będzie w czwartek głosowana rezolucja dotycząca Polski. Ma ona być poparciem dla działań Komisji Europejskiej, która w grudniu rozpoczęła pierwszy etap procedury dotyczącej uruchomienia artykułu 7 unijnego traktatu.
Tekst rezolucji uzgodnili przedstawiciele większości grup. Konserwatyści, do których należą europosłowie PiS przygotowali własny projekt.
Projekt rezolucji jest krótki, jednostronicowy, czteropunktowy. Europosłowie deklarują w nim, że z zadowoleniem przyjęli grudniową decyzję Komisji i że wspierają ją w działaniach.
- Mówi się o tym, że Komisja powinna je kontynuować, co oznacza, że negocjuje z polskim rządem i że Parlament Europejski chce być poinformowany - powiedział europoseł Michał Boni z PO.
Zgłoszono kilka poprawek do rezolucji. Zieloni i komuniści chcą skrytykowania Polski za ustawę o IPN, która - jak napisano - zagraża wolności słowa i wolności akademickiej.
Krytycznie o rezolucji wypowiadał się w środę podczas debaty w europarlamencie Ryszard Legutko z PiS.
- Ta rezolucja jest niedorzeczna, podobnie jak nękanie Polski przez ostatnie dwa lata - dodał. Konserwatyści, do których należą europosłowie PiS-u przygotowali własny projekt rezolucji. Chcą, by Parlament Europejski wyraził ubolewanie z powodu uruchomienia artykułu 7. wobec Polski. W dokumencie napisano też o stosowaniu przez Komisję podwójnych standardów.
Z arytmetyki parlamentarnej wynika, że ta rezolucja nie ma szans na przyjęcie i zaakceptowany zostanie dokument wspierający działania Komisji.
Projekt rezolucji jest krótki, jednostronicowy, czteropunktowy. Europosłowie deklarują w nim, że z zadowoleniem przyjęli grudniową decyzję Komisji i że wspierają ją w działaniach.
- Mówi się o tym, że Komisja powinna je kontynuować, co oznacza, że negocjuje z polskim rządem i że Parlament Europejski chce być poinformowany - powiedział europoseł Michał Boni z PO.
Zgłoszono kilka poprawek do rezolucji. Zieloni i komuniści chcą skrytykowania Polski za ustawę o IPN, która - jak napisano - zagraża wolności słowa i wolności akademickiej.
Krytycznie o rezolucji wypowiadał się w środę podczas debaty w europarlamencie Ryszard Legutko z PiS.
- Ta rezolucja jest niedorzeczna, podobnie jak nękanie Polski przez ostatnie dwa lata - dodał. Konserwatyści, do których należą europosłowie PiS-u przygotowali własny projekt rezolucji. Chcą, by Parlament Europejski wyraził ubolewanie z powodu uruchomienia artykułu 7. wobec Polski. W dokumencie napisano też o stosowaniu przez Komisję podwójnych standardów.
Z arytmetyki parlamentarnej wynika, że ta rezolucja nie ma szans na przyjęcie i zaakceptowany zostanie dokument wspierający działania Komisji.

Radio Szczecin