Premier Mateusz Morawiecki proponuje ufundowanie pamiątkowej tablicy poświęconej byłemu prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu w rafinerii w Możejkach na Litwie. Tablica miałaby pojawić się na miejscu za kilka miesięcy - w 10. rocznicę całkowitego przejęcia Możejek przez polski Orlen. Po południu premierzy Polski i Litwy spotkali się na krótką rozmowę na terenie rafinerii w zachodniej części Litwy.
Premier Mateusz Morawiecki mówił, że inwestycja PKN Orlen w Możejkach łączy Polskę i Litwę i zwiększa bezpieczeństwo energetyczne i polityczne całego regionu. Szef polskiego rządu argumentował, że to zasługa byłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
- Tę inwestycję, która dzisiaj jest kluczowa dla naszego bezpieczeństwa, dla bezpieczeństwa energetycznego, inwestycję, która poprawia nasze bezpieczeństwo geopolityczne, zawdzięczamy ją prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu. Trzeba było odwagi, determinacji, wyobraźni i wizji strategicznej Lecha Kaczyńskiego, żeby przewidzieć, jak ważne będą te powiązania gospodarcze pomiędzy naszymi krajami dla umacniania bezpieczeństwa w wymiarze politycznym, energetycznym, finansowym i po prostu w wymiarze gospodarczym - powiedział.
Premier Mateusz Morawiecki mówił, że Lech Kaczyński przewidział agresywne zachowania Rosji w regionie, takie jak wojna w Gruzji oraz na Ukrainie. Szef polskiego rządu zaproponował, by uczcić pamięć byłego prezydenta poprzez specjalną tablicę w Możejkach.
Premier Litwy Saulius Skvernelis mówił z kolei, że za czasów prezydentury Lecha Kaczyńskiego stosunki Polski i Litwy były bardzo dobre. Szef litewskiego rządu uznał, że były polski prezydent przyczynił się do większego bezpieczeństwa energetycznego Litwy.
- Musimy pamiętać, że gdyby nie ten pomysł prezydenta Lecha Kaczyńskiego, gdyby nie jego wizja, to mogłoby tak się stać, że to przedsiębiorstwo wpadłoby w inne ręce, w ręce naszego wschodniego sąsiada - dodał Skvernelis.
Premier Litwy opowiedział się za uczczeniem pamięci polskiego prezydenta, który zginął w Smoleńsku. Nie powiedział jednak, czy mogłaby to być tablica, tak jak proponuje to premier Morawiecki.
Litewski premier zachęcał polskie firmy do inwestowania w jego kraju.
- Rozwój Orlenu Możejki jest naszą podstawową inwestycją, bo ta firma jest naszym największym płatnikiem podatków. Zapraszam PKN Orlen i inne firmy do śmiałych inwestycji tutaj, a litewski rząd stworzy śmiałe warunki do inwestowania - powiedział.
Rafineria w Możejkach kilkanaście lat temu była własnością rosyjskiego koncernu Jukos. W 2006 roku PKN Orlen przejął pakiet kontrolny rafinerii, a później stał się jedynym właścicielem zakładu. Prezydentem Polski był wówczas Lech Kaczyński.
- Tę inwestycję, która dzisiaj jest kluczowa dla naszego bezpieczeństwa, dla bezpieczeństwa energetycznego, inwestycję, która poprawia nasze bezpieczeństwo geopolityczne, zawdzięczamy ją prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu. Trzeba było odwagi, determinacji, wyobraźni i wizji strategicznej Lecha Kaczyńskiego, żeby przewidzieć, jak ważne będą te powiązania gospodarcze pomiędzy naszymi krajami dla umacniania bezpieczeństwa w wymiarze politycznym, energetycznym, finansowym i po prostu w wymiarze gospodarczym - powiedział.
Premier Mateusz Morawiecki mówił, że Lech Kaczyński przewidział agresywne zachowania Rosji w regionie, takie jak wojna w Gruzji oraz na Ukrainie. Szef polskiego rządu zaproponował, by uczcić pamięć byłego prezydenta poprzez specjalną tablicę w Możejkach.
Premier Litwy Saulius Skvernelis mówił z kolei, że za czasów prezydentury Lecha Kaczyńskiego stosunki Polski i Litwy były bardzo dobre. Szef litewskiego rządu uznał, że były polski prezydent przyczynił się do większego bezpieczeństwa energetycznego Litwy.
- Musimy pamiętać, że gdyby nie ten pomysł prezydenta Lecha Kaczyńskiego, gdyby nie jego wizja, to mogłoby tak się stać, że to przedsiębiorstwo wpadłoby w inne ręce, w ręce naszego wschodniego sąsiada - dodał Skvernelis.
Premier Litwy opowiedział się za uczczeniem pamięci polskiego prezydenta, który zginął w Smoleńsku. Nie powiedział jednak, czy mogłaby to być tablica, tak jak proponuje to premier Morawiecki.
Litewski premier zachęcał polskie firmy do inwestowania w jego kraju.
- Rozwój Orlenu Możejki jest naszą podstawową inwestycją, bo ta firma jest naszym największym płatnikiem podatków. Zapraszam PKN Orlen i inne firmy do śmiałych inwestycji tutaj, a litewski rząd stworzy śmiałe warunki do inwestowania - powiedział.
Rafineria w Możejkach kilkanaście lat temu była własnością rosyjskiego koncernu Jukos. W 2006 roku PKN Orlen przejął pakiet kontrolny rafinerii, a później stał się jedynym właścicielem zakładu. Prezydentem Polski był wówczas Lech Kaczyński.
Obecnie właścicielem rafinerii jest spółka Orlen Lietuvas, należąca do PKN Orlen. Jest to jedyna tego typu rafineria w krajach bałtyckich. Zatrudnia niemal 1600 osób. Według informacji spółki firma sprzedaje paliwo na rynki morskie oraz na Litwę, Łotwę, Ukrainę oraz do Estonii.
- Tę inwestycję, która dzisiaj jest kluczowa dla naszego bezpieczeństwa, dla bezpieczeństwa energetycznego, inwestycję, która poprawia nasze bezpieczeństwo geopolityczne, zawdzięczamy ją prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu. Trzeba było odwagi, determinacji,
- Musimy pamiętać, że gdyby nie ten pomysł prezydenta Lecha Kaczyńskiego, gdyby nie jego wizja, to mogłoby tak się stać, że to przedsiębiorstwo wpadłoby w inne ręce, w ręce naszego wschodniego sąsiada - dodał Skvernelis.

Radio Szczecin