Wspierani przez Rosję separatyści z Donbasu łamią wiosenne zawieszenie broni.
Drugie już w tym roku wstrzymanie ognia miało obowiązywać od piątku. Ukraińska armia donosi jednak o atakach na swoje pozycje, w tym z wykorzystaniem uzbrojenia zabronionego w myśl mińskich porozumień.
W piątek, czyli w pierwszym dniu obowiązywania wstrzymania ognia, ukraińska armia informowała, że była kilka razy atakowana przez separatystów za pomocą broni strzeleckiej. W sobotę, jak donosi sztab Operacji Połączonych Sił Zbrojnych, ukraińskie pozycje znów były atakowane. Wspierani przez Rosję bojówkarze ostrzeliwali miejscowość Popasne w obwodzie ługańskim. Do ataków użyli tam moździerzy kalibru 120 i 82 mm. Brak informacji o ofiarach.
Sztab Operacji Połączonych Sił Zbrojnych oświadczył, że ostrzały ze strony sił prorosyjskich są zerwaniem porozumienia o zawieszeniu broni i świadczą o lekceważeniu jakichkolwiek umów przez bojówkarzy.
W trwających od niemal 5 lat działaniach zbrojnych w Donbasie zginęło około 13 tysięcy osób. Bojówkarzy wspiera Rosja dostarczając im broń, amunicję, a także przysyłając na wschód Ukrainy swoich żołnierzy.
W piątek, czyli w pierwszym dniu obowiązywania wstrzymania ognia, ukraińska armia informowała, że była kilka razy atakowana przez separatystów za pomocą broni strzeleckiej. W sobotę, jak donosi sztab Operacji Połączonych Sił Zbrojnych, ukraińskie pozycje znów były atakowane. Wspierani przez Rosję bojówkarze ostrzeliwali miejscowość Popasne w obwodzie ługańskim. Do ataków użyli tam moździerzy kalibru 120 i 82 mm. Brak informacji o ofiarach.
Sztab Operacji Połączonych Sił Zbrojnych oświadczył, że ostrzały ze strony sił prorosyjskich są zerwaniem porozumienia o zawieszeniu broni i świadczą o lekceważeniu jakichkolwiek umów przez bojówkarzy.
W trwających od niemal 5 lat działaniach zbrojnych w Donbasie zginęło około 13 tysięcy osób. Bojówkarzy wspiera Rosja dostarczając im broń, amunicję, a także przysyłając na wschód Ukrainy swoich żołnierzy.

Radio Szczecin