5 osób zostało rannych w wichurach, które przechodziły nocą nad Polską. Od północy do godziny 5 rano strażacy wyjechali do prawie 1150 interwencji związanych z usuwaniem skutków nawałnic.
Rzecznik Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej Paweł Frątczak powiedział, że najwięcej pracy mieli w województwie śląskim oraz na terenie Małopolski. Ponadto interwencje były konieczne na Opolszczyźnie i Dolnym Śląsku.
W niedzielę po przejściu wichur na terenie całego kraju pracowało ponad 18 tysięcy strażaków. Usuwali połamane i powalone drzewa i pomagali zabezpieczać uszkodzone domy. Silny wiatr uszkodził dachy na prawie 680 budynkach, w tym 424 mieszkalnych. Na ponad 100 dachy zostały całkowicie zerwane.
W sumie od piątku straż pożarna musiała interweniować 5 tysięcy razy. Również w poniedziałek Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia drugiego stopnia przed silnym wiatrem dla części obszarów województwa małopolskiego i podkarpackiego, a także pierwszego dla południowo-wschodnich powiatów na Lubelszczyźnie.
W niedzielę po przejściu wichur na terenie całego kraju pracowało ponad 18 tysięcy strażaków. Usuwali połamane i powalone drzewa i pomagali zabezpieczać uszkodzone domy. Silny wiatr uszkodził dachy na prawie 680 budynkach, w tym 424 mieszkalnych. Na ponad 100 dachy zostały całkowicie zerwane.
W sumie od piątku straż pożarna musiała interweniować 5 tysięcy razy. Również w poniedziałek Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia drugiego stopnia przed silnym wiatrem dla części obszarów województwa małopolskiego i podkarpackiego, a także pierwszego dla południowo-wschodnich powiatów na Lubelszczyźnie.

Radio Szczecin