Prezydent Andrzej Duda chce, aby Polska - szybciej niż zakładano - zwiększała wydatki na obronność. Prezydent mówił o tym w Pradze w czasie uroczystości 20-lecia rozszerzenia NATO.
Pięć lat temu w czasie szczytu w Walii kraje członkowskie Sojuszu umówiły się, że każdy z nich będzie przeznaczać co najmniej 2 procent swojego PKB na obronność. Obecnie jednak obowiązek ten spełnia jedynie siedem państw NATO, w tym Polska.
Władze w Warszawie przyjęły niedawno ustawę w myśl której do 2030 roku rząd będzie przeznaczał nie 2 ale 2,5 procent PKB na zbrojenia.
Prezydent Andrzej Duda powtórzył w Pradze, że finansowanie armii można byłoby zwiększyć znacznie szybciej.
- Zaapelowałem rzeczywiście, żeby to było 2.5 procent do roku 2024, ale pod warunkiem, że sytuacja gospodarcza Polski będzie co najmniej taka, jak jest w tej chwili. Bo oczywiście to, co przyjęliśmy ustawowo jest obowiązkowe, a to, o co ja apeluję ma charakter w związku z tym nieobowiązkowy czyli fakultatywny - mówił w Pradze Andrzej Duda.
W rozmowach na zamku na Hradczanach wzięli udział prezydenci krajów, które w 1999 roku stały się członkami Sojuszu Północnoatlantyckiego czyli Polski, Czech i Węgier. Na uroczystościach był także prezydent Słowacji. Jego kraj stał się członkiem NATO w 2004 roku.
Polska jest jedynym krajem Europy Środkowo-Wschodniej, który przeznacza wymagane 2 procent PKB na obronność. We wtorek w Pradze władze Czech zadeklarowały, że osiągną ten poziom w roku 2020, a władze Słowacji i Węgier, że najpóźniej do roku 2024.
Władze w Warszawie przyjęły niedawno ustawę w myśl której do 2030 roku rząd będzie przeznaczał nie 2 ale 2,5 procent PKB na zbrojenia.
Prezydent Andrzej Duda powtórzył w Pradze, że finansowanie armii można byłoby zwiększyć znacznie szybciej.
- Zaapelowałem rzeczywiście, żeby to było 2.5 procent do roku 2024, ale pod warunkiem, że sytuacja gospodarcza Polski będzie co najmniej taka, jak jest w tej chwili. Bo oczywiście to, co przyjęliśmy ustawowo jest obowiązkowe, a to, o co ja apeluję ma charakter w związku z tym nieobowiązkowy czyli fakultatywny - mówił w Pradze Andrzej Duda.
W rozmowach na zamku na Hradczanach wzięli udział prezydenci krajów, które w 1999 roku stały się członkami Sojuszu Północnoatlantyckiego czyli Polski, Czech i Węgier. Na uroczystościach był także prezydent Słowacji. Jego kraj stał się członkiem NATO w 2004 roku.
Polska jest jedynym krajem Europy Środkowo-Wschodniej, który przeznacza wymagane 2 procent PKB na obronność. We wtorek w Pradze władze Czech zadeklarowały, że osiągną ten poziom w roku 2020, a władze Słowacji i Węgier, że najpóźniej do roku 2024.

Radio Szczecin