Według agencji Reutera podczas spotkań roboczych poprzedzających kolejną rundę negocjacji, Chiny przedstawiły propozycje wykraczające poza dotychczas prezentowane ustępstwa.
W chińskiej stolicy rozpoczyna się kolejna runda chińsko-amerykańskich negocjacji handlowych. Obydwu stronom nie udało się jednak dojść do porozumienia w kilku najważniejszych kwestiach dzielących Pekin i Waszyngton.
Na rozmowy w Pekinie przyjechali amerykański sekretarz handlu Robert Lighthizer oraz sekretarz skarbu Steven Mnuchin.
Waszyngton chce skłonić Pekin do zaprzestania praktyk, które w opinii USA stanowią kradzież własności intelektualnych oraz przymusowy transfer amerykańskich technologii do Chin. 1 marca miało dojść do podwyższenia amerykańskich taryf celnych na towary z Chin z 10 procent do 25 procent.
Ze względu na postęp rozmów prezydent Donald Trump odłożył termin wprowadzenia ceł do czasu zakończenia negocjacji. W ubiegłym tygodniu amerykański prezydent zasugerował jednak, że nawet jeśli obydwie strony osiągną porozumienie, część ceł na chińskie towary zostanie utrzymana.
Na rozmowy w Pekinie przyjechali amerykański sekretarz handlu Robert Lighthizer oraz sekretarz skarbu Steven Mnuchin.
Waszyngton chce skłonić Pekin do zaprzestania praktyk, które w opinii USA stanowią kradzież własności intelektualnych oraz przymusowy transfer amerykańskich technologii do Chin. 1 marca miało dojść do podwyższenia amerykańskich taryf celnych na towary z Chin z 10 procent do 25 procent.
Ze względu na postęp rozmów prezydent Donald Trump odłożył termin wprowadzenia ceł do czasu zakończenia negocjacji. W ubiegłym tygodniu amerykański prezydent zasugerował jednak, że nawet jeśli obydwie strony osiągną porozumienie, część ceł na chińskie towary zostanie utrzymana.

Radio Szczecin