Półtora roku więzienia dla Bartosza D. za znęcanie się nad psem Fijo. Taki wyrok zapadł w czwartek w toruńskim sądzie.
Mężczyzna miał tak pobić 4-miesięcznego psa, że ten ma sparaliżowane łapy i nigdy nie będzie chodził. Sędzia Aneta Zawulewska-Glonek argumentowała, że wymierzona kara jest adekwatna do stopnia społecznej szkodliwości czynu.
Katarzyna Topczewska, pełnomocniczka organizacji broniących praw zwierząt powiedziała, że będzie rozważana apelacja od wyroku. Oskarżony został skazany nie na 3 lata, a na półtora roku bezwzględnego więzienia.
Bartosz D. nie będzie też mógł mieć zwierząt przez maksymalny czas, jaki mógł być zasądzony, czyli przez 10 lat i będzie musiał zwrócić koszty leczenia psa. Oskarżony nie stawił się na publikacji wyroku.
Katarzyna Topczewska, pełnomocniczka organizacji broniących praw zwierząt powiedziała, że będzie rozważana apelacja od wyroku. Oskarżony został skazany nie na 3 lata, a na półtora roku bezwzględnego więzienia.
Bartosz D. nie będzie też mógł mieć zwierząt przez maksymalny czas, jaki mógł być zasądzony, czyli przez 10 lat i będzie musiał zwrócić koszty leczenia psa. Oskarżony nie stawił się na publikacji wyroku.

Radio Szczecin