Przełożenie wizyty prezydenta USA Donalda Trumpa nie wpływa na ustalenia. Resort jest przygotowany do przedstawienia informacji o miejscach, w których stacjonować mają żołnierze amerykańscy - tłumaczy szef Ministerstwa Obrony Narodowej.
Mariusz Błaszczak powiedział, że rozumie decyzję prezydenta USA. - Chodzi o realne zagrożenie. Wszyscy doskonale wiemy i pamiętamy, że poprzednie huragany, które nawiedzały Stany Zjednoczone, Florydę niosły ze sobą zniszczenie, ale oprócz strat materialnych zagrażały również życiu obywateli Stanów Zjednoczonych. Daj Boże, żeby tym razem nie było ofiar śmiertelnych, ale zagrożenie jest realne - podkreślił minister Błaszczak.
Prezydent USA Donald Trump miał przylecieć do Polski w niedzielę rano na obchody 80. rocznicy wybuchu II Wojny Światowej.

Radio Szczecin