Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Reklama  
Zobacz

Pomnik "Ofiarom pożaru w hali widowiskowej Stoczni Gdańskiej w dniu 24 listopada 1994 r" przy ul. Jana z Kolna w Gdańsku. Napis "Życie tak piękne choć kruche jest" jest fragmentem piosenki "24.11.94" zespołu Golden Life, poświęconej ofiarom pożaru. Fot. h
Pomnik "Ofiarom pożaru w hali widowiskowej Stoczni Gdańskiej w dniu 24 listopada 1994 r" przy ul. Jana z Kolna w Gdańsku. Napis "Życie tak piękne choć kruche jest" jest fragmentem piosenki "24.11.94" zespołu Golden Life, poświęconej ofiarom pożaru. Fot. h
25 lat temu wybuchł jeden z najtragiczniejszych w skutkach pożarów w historii Gdańska. Zapaliła się hala Stoczni Gdańskiej. Siedem osób zginęło, około 300 zostało poparzonych.
Do zdarzenia doszło podczas transmisji wręczenia nagród MTV oraz koncertu zespołu Golden Life. Najpierw zapaliły się materace, a potem trybuna. Otwarte były jedynie trzy wyjścia ewakuacyjne z pięciu.

"Nielicznym udało się bez uszczerbku pokonać swoisty slalom zgotowany przez organizatorów koncertu. O leżących potykali się następni. Rosnący stos był przypierany do zamkniętych drzwi bocznych. Wielu leżących ludzi tłum wypychał przez otwarte główne drzwi, a potem tratował na płytach chodnika, przypierając do podmurówki i siatki ogrodzenia. Od strony głównego wyjścia z hali prowadzącego na chodnik o szerokości około 2,5 m, ograniczony z jednej strony murem stoczniowym, z drugiej zaś podmurówką i płotem z siatki rozpiętej na stalowych ramach, znajdowało się wysokie na 1,5 m kłębowisko ludzi (…)

Za tym stosem szamotali się ludzie, którzy w panice usiłowali znaleźć wyjście z ogniowej pułapki. Część z nich gołymi rękami próbowało wyrwać rozsuwane skrzydła boczne bramy wejściowej – zamknięte na kłódkę – zbudowane z mocnych, stalowych krat (...) Po rozebraniu stosu ludzi na chodniku okazało się, że pod murkiem ogrodzenia leży kilkunastoletnia dziewczyna.

Nienaturalne skręcenie ciała kazało przypuszczać, że jest połamana i ma uszkodzony kręgosłup. Po przeniesieniu ofiary na trawnik, lekarz stwierdził zgon" – czytamy w raportach Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku z tragicznego pożaru hali Stoczni Gdańskiej.

Drugą osobą, która zginęła w hali był operator telewizji Sky Orunia. Pozostałe pięć osób zmarło w szpitalach wyniku odniesionych obrażeń. Przyczyną pożaru było podpalenie, ale sprawcy nie ustalono.

Kary za nieumyślne spowodowanie tragedii spotkały kierownika hali (dwa lata więzienia w zawieszeniu na 4 lata) i dwóch organizatorów koncertu z Agencji Reklamowej FM (rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata).

Proces karny, jeden z najdłuższych w historii naszego sądownictwa, toczył się 16 lat. W kwietniu 2013 roku Sąd Apelacyjny w Gdańsku orzekł, że organizatorzy nie zapewnili uczestnikom wydarzenia bezpieczeństwa.
Relacja Joanny Stankiewicz (IAR)

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

Posłuchaj najnowszych Wiadomości Radia Szczecin

Archiwum informacji

poniedziałek01wtorek02środa03czwartek04piątek05sobota06niedziela07poniedziałek08wtorek09środa10czwartek11piątek12sobota13niedziela14poniedziałek15wtorek16środa17czwartek18piątek19sobota20niedziela21poniedziałek22wtorek23środa24czwartek25piątek26sobota27niedziela28poniedziałek29wtorek30środa01czwartek02piątek03sobota04niedziela05
  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty