Stany Zjednoczone zmagające się z gigantyczną epidemią związaną z rozprzestrzenianiem się koronawirusa, stanęły przed kolejnym wyzwaniem.
W środkowo-południowej części kraju mieszkańcom dają się we znaki olbrzymie tornada. Według bardzo wstępnego bilansu, zginęło w nich 8 osób.
Władze podkreślają, że trzeba się przygotować na to, że ofiar śmiertelnych będzie dużo więcej. W Missisipi i Alabamie już ogłoszono stan podwyższonego ryzyka. Żywioł od Teksasu po Tennessee aktywny będzie jeszcze w ciągu najbliższych 24 godzin. Zagrożeniem są zarówno tornada, jak i powodzie oraz grad wielkości piłek do golfa. W północnym Teksasie trąby powietrzne zniszczyły część domów, ale służby ratownicze nie są wstanie na razie oszacować strat.
Synoptycy podkreślają, że we znaki daje się również bardzo silny wiatr, którego prędkość miejscami przekracza sto kilometrów na godzinę.
Władze podkreślają, że trzeba się przygotować na to, że ofiar śmiertelnych będzie dużo więcej. W Missisipi i Alabamie już ogłoszono stan podwyższonego ryzyka. Żywioł od Teksasu po Tennessee aktywny będzie jeszcze w ciągu najbliższych 24 godzin. Zagrożeniem są zarówno tornada, jak i powodzie oraz grad wielkości piłek do golfa. W północnym Teksasie trąby powietrzne zniszczyły część domów, ale służby ratownicze nie są wstanie na razie oszacować strat.
Synoptycy podkreślają, że we znaki daje się również bardzo silny wiatr, którego prędkość miejscami przekracza sto kilometrów na godzinę.

Radio Szczecin