Niemiecki rząd federalny zamierza w najbliższą środę rozmawiać z premierami landów na temat stopniowego łagodzenia od 19 kwietnia ograniczeń życia społecznego wprowadzonych w związku z koronawirusem. Zdecydowana większość obywateli jest za utrzymaniem istniejących rozporządzeń.
Jak wynika z najnowszego sondażu przeprowadzonego przez instytut "YouGov", czterdzieści procent Niemców opowiada się za utrzymaniem dotychczasowych ograniczeń w kontaktach społecznych. Dwanaście procent jest nawet za tym, aby jeszcze zaostrzyć zasady. Tylko trzydzieści dwa procent Niemców uważa, że obecnie obowiązujące ograniczenia w życiu społecznym powinny być stopniowo luzowane. Osiem procent chce natychmiastowej likwidacji wszelkich obostrzeń w kontaktach społecznych.
Pięćdziesiąt cztery procent obywateli jest za wprowadzeniem obowiązku noszenia masek ochronnych w miejscach publicznych. Siedemdziesiąt osiem procent Niemców zapewnia, że będzie postępować zgodnie z prawem i wytycznymi administracyjnymi w walce z koronawirusem.
Według najnowszych danych podanych podawanych przez landowe urzędy, w Niemczech stwierdzono ponad 130 tysięcy przypadków koronawirusa. Zmarło 3050 zakażonych nim osób. Zainfekowanych w Niemczech jest 155 na 100 tysięcy mieszkańców.
Pięćdziesiąt cztery procent obywateli jest za wprowadzeniem obowiązku noszenia masek ochronnych w miejscach publicznych. Siedemdziesiąt osiem procent Niemców zapewnia, że będzie postępować zgodnie z prawem i wytycznymi administracyjnymi w walce z koronawirusem.
Według najnowszych danych podanych podawanych przez landowe urzędy, w Niemczech stwierdzono ponad 130 tysięcy przypadków koronawirusa. Zmarło 3050 zakażonych nim osób. Zainfekowanych w Niemczech jest 155 na 100 tysięcy mieszkańców.
Dodaj komentarz 2 komentarze
Gwoli uzupełnienia- obostrzenia w Niemczech są inne jak w Polsce, nikt tam nie zabronił jeżdżenia samochodem bez celu ani nie zamknął parków. Główne obostrzenia mówią żeby nosić maseczki, rękawiczki i trzymać bezpieczny dystans. Policja zamiast biegać za rowerzystami jeździ z komunikatami dziękując za obywatelską postawę. Taka mała różnica.
Jesli obecny luz panujący w Niemczech można nazwać obostrzeniami,to nie wiem jak nazwać rygor panujący za Odra...
Daleko nie trzeba szukać -weekend w Gartz to czas wodowania łódek , 30 osobowych kolejek do lodziarni na marinie ,bądź kilkunastu osób gwarzacych przy budce z piwem...
Tak wiec bez żartów!)

Radio Szczecin