Wenecja Euganejska to już drugi po Lombardii region Włoch, który zamierza jak najszybciej powrócić do normalnej działalności gospodarczej, a nie wznawiać ją stopniowo, jak to sugerują władze w Rzymie.
Przewodniczący regionu Wenecja Euganejska Luca Zaia nie chce czekać na rządowy dekret i zamierza ominąć biurokrację.
- Jeśli pozwolą na to warunki sanitarne, 4 maja, a może nawet wcześniej musimy być gotowi na całkowite otwarcie - mówi Luca Zaia. Chodzi o to, by w dniu otwarcia gospodarki przygotowane już były nie tylko środki ochrony zdrowia i procedury, ale także szczegółowe zasady wznowienia działalności przedsiębiorstw. Luca Zaia sugeruje, że tydzień pracy mógłby trwać nie pięć a siedem dni, by uniknąć niebezpiecznego stłoczenia pracowników. Mówi: „Mamy wybór: albo czekamy aż wirus przeminie i zabijamy gospodarkę, albo uczymy się żyć z wirusem".
Wenecja Euganejska, to już drugi, obok Lombardii region, który chce szybkiego otwarcia. Władze w Rzymie chłodzą ten entuzjazm, podkreślając: „Od otwierania kraju jest tylko rząd”.
- Jeśli pozwolą na to warunki sanitarne, 4 maja, a może nawet wcześniej musimy być gotowi na całkowite otwarcie - mówi Luca Zaia. Chodzi o to, by w dniu otwarcia gospodarki przygotowane już były nie tylko środki ochrony zdrowia i procedury, ale także szczegółowe zasady wznowienia działalności przedsiębiorstw. Luca Zaia sugeruje, że tydzień pracy mógłby trwać nie pięć a siedem dni, by uniknąć niebezpiecznego stłoczenia pracowników. Mówi: „Mamy wybór: albo czekamy aż wirus przeminie i zabijamy gospodarkę, albo uczymy się żyć z wirusem".
Wenecja Euganejska, to już drugi, obok Lombardii region, który chce szybkiego otwarcia. Władze w Rzymie chłodzą ten entuzjazm, podkreślając: „Od otwierania kraju jest tylko rząd”.

Radio Szczecin