W Belgii w ciągu ostatniej doby potwierdzono 513 nowych zakażeń koronawirusem oraz 130 zgonów.
Najnowsze dane przedstawiło belgijskie centrum kryzysowe. Od początku pandemii patogen wykryto u ponad 49 tysięcy osób, liczba odnotowanych ofiar śmiertelnych przekroczyła 7 tysięcy 700.
Belgijskie centrum kryzysowe poinformowało, że choć liczba zakażeń i zgonów cały czas rośnie, to dobowo krzywa się spłaszcza. Spadła też liczba hospitalizowanych osób i obecnie w szpitalach przebywa ponad 3 tysiące 300 osób, z czego 740 pacjentów jest na oddziałach intensywnej terapii.
- Proszę pamiętać o przestrzeganiu ograniczeń. Zadbać o siebie oraz innych - podkreśliło centrum kryzysowe. Ten apel pojawia się niezmiennie od początku epidemii. Eksperci mówią, że gdyby nie wprowadzone ograniczenia, sytuacja w Belgii byłaby trudna do opanowania i przypadków zakażeń oraz zgonów byłoby znacznie więcej. Teraz rząd przystępuje do stopniowo łagodzenia ograniczeń. Pierwszy etap rozpocznie się w najbliższy poniedziałek.
Chińska Narodowa Komisja Zdrowia poinformowała o kolejnych 12 przypadkach koronawirusa w Chinach. Połowę z nich stwierdzono u podróżnych. Pozostałe to zakażenia w prowincjach położonych w północnej części kraju.
Pięć lokalnych przypadków zakażenia wykryto w graniczącej z Rosją prowincji Heilongjiang, jeden - w Mongolii Wewnętrznej. Pozostałe zakażenia koronawirusem stwierdzono u podróżnych powracających do Chin z zagranicy. Dzień wcześniej w Chinach nie było żadnych przypadków zakażenia na terytorium kraju.
Chińskie władze osobno podają statystyki asymptomatycznych zakażeń patogenem. W ostatniej dobie wykryto 25 takich przypadków. Choć osoby te są zakażone koronawirusem, ale nie mają objawów COVID-19, to Chiny nie wliczają tych danych do oficjalnych statystyk.
Na większości terytorium kraju zostały zniesione restrykcje dotyczące kwarantanny i przemieszczania się. Strefami o podwyższonym ryzyku zakażenia jest kilka powiatów prowincji Guangdong oraz granicząca z Rosją prowincja Heilongjiang. Tam, ze względu na powroty Chińczyków drogą lądową z Rosji, okres kwarantanny wydłużono do 28 dni. Od 2 dni kwarantanna nie obowiązuje większości osób przybywających do Pekinu z pozostałych regionów Chin.
Belgijskie centrum kryzysowe poinformowało, że choć liczba zakażeń i zgonów cały czas rośnie, to dobowo krzywa się spłaszcza. Spadła też liczba hospitalizowanych osób i obecnie w szpitalach przebywa ponad 3 tysiące 300 osób, z czego 740 pacjentów jest na oddziałach intensywnej terapii.
- Proszę pamiętać o przestrzeganiu ograniczeń. Zadbać o siebie oraz innych - podkreśliło centrum kryzysowe. Ten apel pojawia się niezmiennie od początku epidemii. Eksperci mówią, że gdyby nie wprowadzone ograniczenia, sytuacja w Belgii byłaby trudna do opanowania i przypadków zakażeń oraz zgonów byłoby znacznie więcej. Teraz rząd przystępuje do stopniowo łagodzenia ograniczeń. Pierwszy etap rozpocznie się w najbliższy poniedziałek.
Chińska Narodowa Komisja Zdrowia poinformowała o kolejnych 12 przypadkach koronawirusa w Chinach. Połowę z nich stwierdzono u podróżnych. Pozostałe to zakażenia w prowincjach położonych w północnej części kraju.
Pięć lokalnych przypadków zakażenia wykryto w graniczącej z Rosją prowincji Heilongjiang, jeden - w Mongolii Wewnętrznej. Pozostałe zakażenia koronawirusem stwierdzono u podróżnych powracających do Chin z zagranicy. Dzień wcześniej w Chinach nie było żadnych przypadków zakażenia na terytorium kraju.
Chińskie władze osobno podają statystyki asymptomatycznych zakażeń patogenem. W ostatniej dobie wykryto 25 takich przypadków. Choć osoby te są zakażone koronawirusem, ale nie mają objawów COVID-19, to Chiny nie wliczają tych danych do oficjalnych statystyk.
Na większości terytorium kraju zostały zniesione restrykcje dotyczące kwarantanny i przemieszczania się. Strefami o podwyższonym ryzyku zakażenia jest kilka powiatów prowincji Guangdong oraz granicząca z Rosją prowincja Heilongjiang. Tam, ze względu na powroty Chińczyków drogą lądową z Rosji, okres kwarantanny wydłużono do 28 dni. Od 2 dni kwarantanna nie obowiązuje większości osób przybywających do Pekinu z pozostałych regionów Chin.

Radio Szczecin