W mediach społecznościowych trwa akcja #RememberGusen. To zainicjowana przez Instytut Polski w Wiedniu kampania przypominająca o 75. rocznicy wyzwolenia byłego niemieckiego, nazistowskiego obozu koncentracyjnego KL Gusen.
Zespół obozów Mauthausen-Gusen stanowi dla Polski miejsce szczególnie tragiczne - zginęło tam blisko 30 tysięcy naszych rodaków, między innymi przedstawiciele inteligencji.
Gusen jest zwane drugim Katyniem - przypomina w rozmowie z Polskim Radiem dyrektor Instytutu Polskiego w Wiedniu Rafał Sobczak. Polskimi więźniami Mauthausen-Gusen byli między innymi Stanisław Grzesiuk, Włodzimierz Wnuk czy Henryk Sławik
- Rzeczywiście, jest to obóz trochę zapomniany w świadomości międzynarodowej. Staramy się teraz, poprzez nasze działania i wielu instytucji, pamięć o tym obozie przypominać, szczególnie w kontekście tych tysięcy Polaków, którzy zginęli. Kwiatu polskiej inteligencji - mówi Sobczak.
Do 10 maja w mediach społecznościowych Instytut Polski w Wiedniu publikuje informacje o historii obozu, środowiskach upamiętniających ofiary, a także świadectwa więźniów z Polski i innych państw. W piątek ukazał się wpis poświęcony społeczności lokalnej dbającej o godne uhonorowanie miejsca kaźni około 100 tysięcy osób.
Od wielu lat polskie władze zabiegają o godne upamiętnienie terenu po byłym miejscu zagłady. Pod koniec 2016 roku plac apelowy niemieckiego obozu koncentracyjnego Gusen został wpisany do rejestru zabytków.
Rafał Sobczak przypomniał, że na początku roku do umowy koalicyjnej austriackiego rządu wprowadzono zapis dotyczący wykupu działek i dalszej rozbudowy miejsca pamięci w Gusen. Zapewnił, że w tej sprawie nasze MSZ, resort kultury i polska ambasada są w bezpośrednim kontakcie ze stroną austriacką.
KL Gusen był jednym z najważniejszych ogniw systemu niemieckich obozów koncentracyjnych Mauthausen-Gusen, gdzie osadzono 34 tysięcy polskich więźniów - głównie przedstawicieli inteligencji, z których życie straciło 27 tysięcy. Obóz funkcjonował do 5 maja 1945 roku i wchodził - wraz z powstałymi później Gusen II i Gusen III - w skład sieci blisko 50 podobozów KL Mauthausen, które Niemcy zbudowali na terenie zaanektowanej Austrii. Wśród więźniów obozu w latach 1940-1945 największą grupę stanowili Polacy.
Gusen jest zwane drugim Katyniem - przypomina w rozmowie z Polskim Radiem dyrektor Instytutu Polskiego w Wiedniu Rafał Sobczak. Polskimi więźniami Mauthausen-Gusen byli między innymi Stanisław Grzesiuk, Włodzimierz Wnuk czy Henryk Sławik
- Rzeczywiście, jest to obóz trochę zapomniany w świadomości międzynarodowej. Staramy się teraz, poprzez nasze działania i wielu instytucji, pamięć o tym obozie przypominać, szczególnie w kontekście tych tysięcy Polaków, którzy zginęli. Kwiatu polskiej inteligencji - mówi Sobczak.
Do 10 maja w mediach społecznościowych Instytut Polski w Wiedniu publikuje informacje o historii obozu, środowiskach upamiętniających ofiary, a także świadectwa więźniów z Polski i innych państw. W piątek ukazał się wpis poświęcony społeczności lokalnej dbającej o godne uhonorowanie miejsca kaźni około 100 tysięcy osób.
Od wielu lat polskie władze zabiegają o godne upamiętnienie terenu po byłym miejscu zagłady. Pod koniec 2016 roku plac apelowy niemieckiego obozu koncentracyjnego Gusen został wpisany do rejestru zabytków.
Rafał Sobczak przypomniał, że na początku roku do umowy koalicyjnej austriackiego rządu wprowadzono zapis dotyczący wykupu działek i dalszej rozbudowy miejsca pamięci w Gusen. Zapewnił, że w tej sprawie nasze MSZ, resort kultury i polska ambasada są w bezpośrednim kontakcie ze stroną austriacką.
KL Gusen był jednym z najważniejszych ogniw systemu niemieckich obozów koncentracyjnych Mauthausen-Gusen, gdzie osadzono 34 tysięcy polskich więźniów - głównie przedstawicieli inteligencji, z których życie straciło 27 tysięcy. Obóz funkcjonował do 5 maja 1945 roku i wchodził - wraz z powstałymi później Gusen II i Gusen III - w skład sieci blisko 50 podobozów KL Mauthausen, które Niemcy zbudowali na terenie zaanektowanej Austrii. Wśród więźniów obozu w latach 1940-1945 największą grupę stanowili Polacy.

Radio Szczecin