Marszałek Sejmu Elżbieta Witek złożyła do Trybunału Konstytucyjnego wniosek w związku z możliwością zmiany terminu wyborów prezydenckich. Marszałek poinformowała o tym na sali plenarnej.
- Złożyłam dziś rano wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie zgodności z Konstytucją artykułu 289. Kodeksu wyborczego, który wyłącza możliwość przesunięcia terminów wyborów i czekam na informacje - powiedziała Elżbieta Witek.
Marszałek Sejmu potwierdziła też, że otrzymała odpowiedź na pilne pytanie zadane we wtorek Państwowej Komisji Wyborczej.
- Otrzymałam z PKW odpowiedź oficjalną, że 10 maja nie jest możliwe przeprowadzenie wyborów - powiedziała Elżbieta Witek.
Marszałek Sejmu w lutym zarządziła termin wyborów prezydenckich na 10 maja. 6 kwietnia Sejm przyjął ustawę, zgodnie z którą wybory miałyby się odbyć w sposób korespondencyjny, a marszałek Sejmu miałaby możliwość zmiany terminu w ramach wyznaczonych przez Konstytucję, czyli w praktyce - najpóźniej 23 maja. We wtorek wieczorem Senat podjął uchwałę o odrzuceniu ustawy, która teraz wraca do Sejmu. Jeśli uchwała zostanie przez posłów odrzucona - będzie skierowana do prezydenta.
Marszałek Sejmu potwierdziła też, że otrzymała odpowiedź na pilne pytanie zadane we wtorek Państwowej Komisji Wyborczej.
- Otrzymałam z PKW odpowiedź oficjalną, że 10 maja nie jest możliwe przeprowadzenie wyborów - powiedziała Elżbieta Witek.
Marszałek Sejmu w lutym zarządziła termin wyborów prezydenckich na 10 maja. 6 kwietnia Sejm przyjął ustawę, zgodnie z którą wybory miałyby się odbyć w sposób korespondencyjny, a marszałek Sejmu miałaby możliwość zmiany terminu w ramach wyznaczonych przez Konstytucję, czyli w praktyce - najpóźniej 23 maja. We wtorek wieczorem Senat podjął uchwałę o odrzuceniu ustawy, która teraz wraca do Sejmu. Jeśli uchwała zostanie przez posłów odrzucona - będzie skierowana do prezydenta.
Dodaj komentarz 4 komentarze
We wtorek pani marszałek pyta się PKW czy w niedzielę zrobią wybory! Tej samej PKW, której zabrano prawo organizacji tych wyborów! To nie jest śmieszne, to jest dramat...
Państwo w ruinie to faktycznie była obietnica wyborcza pis....
w podtekście: Julka! pomusz...
PiS zawsze może sięgnąć do już sprawdzonych metod: np. "Pani Marszałek! Musimy to powtórzyć, bo przegramy" i Polacy będą uczestniczyć w głosowaniach, aż wreszcie Duda wygra albo wzorem starego Morawieckiego PiSiory będą głosować za nas na cztery ręce, albo nie pozwolą głosować tym, co PiSu nie kochają tak, jak w Sali Kolumnowej.
Możliwości mają sporo
tak swoją drogą, to GW pisze, że po Szczecinie walają się jakieś ulotki w formie kart do głosowania.
A PRS dyplomatycznie milczy...
A po co pytać po kolacji u przyłęckiej prezes sam zadzwoni i powie !

Radio Szczecin