Prawie co druga ofiara śmiertelna COVID-19 w Szwecji to pensjonariusz domu pomocy społecznej.
Premier Stefan Löfven twierdzi, że szwedzki system opieki nad seniorami musi zostać zreformowany. Według danych Krajowego Zarządu ds. Zdrowia i Opieki Społecznej, do 28 kwietnia na COVID-19 zmarło w Szwecji ponad 2 tysiące osób. 948 z nich to pensjonariusze domów pomocy, a 493 to osoby starsze korzystające w miejscu zamieszkania z usług opiekuńczych.
Władze socjalne podkreślają, że w większości domów pomocy mają miejsce braki w zaopatrzeniu środków bezpieczeństwa, a w wielu z nich nie są przestrzegane zasady higieny i zawodzą procedury. Personel tych placówek często jest zatrudniony na tzw. śmieciówkach i nie jest wystarczająco dobrze przeszkolony.
- Opiekunowie muszą mięć lepsze warunki pracy i płacy. System opieki nad starszymi nie może dobrze funkcjonować, jeśli oparty jest na złych rozwiązaniach - powiedział premier Löfven agencji informacyjnej TT.
Półtora miliona mieszkańców Szwecji to osoby powyżej 70 roku życia. Prawie 80 tysięcy z nich przebywa w domach opieki. Ponad 190 tys. osób korzysta z usług opiekuńczych.
Ponad 20 procent domów pomocy w Szwecji zarządzanych jest przez podmioty prywatne.
Władze socjalne podkreślają, że w większości domów pomocy mają miejsce braki w zaopatrzeniu środków bezpieczeństwa, a w wielu z nich nie są przestrzegane zasady higieny i zawodzą procedury. Personel tych placówek często jest zatrudniony na tzw. śmieciówkach i nie jest wystarczająco dobrze przeszkolony.
- Opiekunowie muszą mięć lepsze warunki pracy i płacy. System opieki nad starszymi nie może dobrze funkcjonować, jeśli oparty jest na złych rozwiązaniach - powiedział premier Löfven agencji informacyjnej TT.
Półtora miliona mieszkańców Szwecji to osoby powyżej 70 roku życia. Prawie 80 tysięcy z nich przebywa w domach opieki. Ponad 190 tys. osób korzysta z usług opiekuńczych.
Ponad 20 procent domów pomocy w Szwecji zarządzanych jest przez podmioty prywatne.

Radio Szczecin