Rząd rozpatruje możliwość wygaszania niektórych ograniczeń, związanych z pandemią koronawirusa. Ewentualna decyzja będzie zależała między innymi od liczby ognisk choroby w poszczególnych częściach kraju.
W poniedziałek i wtorek analizą tych danych będzie się zajmował Rządowy Zespół Zarządzania Kryzysowego.
W trzecim etapie luzowania ograniczeń do działania będą mogły wrócić salony kosmetyczne i zakłady fryzjerskie. Przywrócona zostanie też działalność gastronomii, ale pod warunkiem, że lokale dostosują się do nowych wymogów sanitarnych.
Rzecznik rządu Piotr Müller powiedział, że podstawą do przejścia do kolejnego etapu będzie nie tylko liczba zachorowań, ale też analiza zachowań, które widzimy na ulicach.
- Z niepokojem obserwujemy, że część osób przestaje nosić maseczki, a to jest warunek tego, byśmy mogli zdejmować kolejne ograniczenia - powiedział.
Nieco dłużej na powrót do szkół poczekają uczniowie. Minister edukacji, Dariusz Piątkowski powiedział, że decyzje w tej sprawie zapadną w ciągu najbliższych 2-3 tygodni.
- Jeżeli sytuacja epidemiczna pozwoli, to będziemy chcieli choć na kilka tygodni uruchomić szkoły w normalnej formule - zapowiedział.
Plan luzowania ograniczeń zakłada, że kolejne etapy mają być wprowadzane w odstępach dwutygodniowych, ale rząd zastrzega, że decyzje mogą się zmieniać w zależności od sytuacji epidemicznej.
W trzecim etapie luzowania ograniczeń do działania będą mogły wrócić salony kosmetyczne i zakłady fryzjerskie. Przywrócona zostanie też działalność gastronomii, ale pod warunkiem, że lokale dostosują się do nowych wymogów sanitarnych.
Rzecznik rządu Piotr Müller powiedział, że podstawą do przejścia do kolejnego etapu będzie nie tylko liczba zachorowań, ale też analiza zachowań, które widzimy na ulicach.
- Z niepokojem obserwujemy, że część osób przestaje nosić maseczki, a to jest warunek tego, byśmy mogli zdejmować kolejne ograniczenia - powiedział.
Nieco dłużej na powrót do szkół poczekają uczniowie. Minister edukacji, Dariusz Piątkowski powiedział, że decyzje w tej sprawie zapadną w ciągu najbliższych 2-3 tygodni.
- Jeżeli sytuacja epidemiczna pozwoli, to będziemy chcieli choć na kilka tygodni uruchomić szkoły w normalnej formule - zapowiedział.
Plan luzowania ograniczeń zakłada, że kolejne etapy mają być wprowadzane w odstępach dwutygodniowych, ale rząd zastrzega, że decyzje mogą się zmieniać w zależności od sytuacji epidemicznej.
Dodaj komentarz 2 komentarze
Karać za brak masek i to cyklicznie ! Pierwsza interwencja - pouczenie a potem jak na giełdzie - hossa co 50 pln. Jak ktoś jest chory to ma możliwość poruszania się w przyłbicy ( jak zresztą każdy). To co działo się w weekend nad morzem to paranoja. Plaże pełne ludzi bez masek... To podobno taki cichy bunt przeciwko PIS-owi ; coś w stylu noszenia za Komuny wpiętego opornika w klapę kurtki , tylko że ja niem zamiaru zachorować tylko dlatego że opozycja nie potrafi pogodzić się z wyborem społeczeństwa !!
Te maseczki mozna sobie wsadzic wiadomo gdzie. Straciliśmy prawie 2 miesiace, tyle ludzi zostalo bez pracy, bez kasy, a w kwestii epidemii nic sie niw zmienilo wiec po co to wszystko bylo? Po co te nakazy siedzenia w domu jak teraz dalej po 300-400 zachorowan dziennie a oni wszystko znosza?

Radio Szczecin