Polska i Stany Zjednoczone połączą siły w walce z dezinformacją, w szczególności w odniesieniu do faktów historycznych dotyczących II wojny światowej.
Taki zapis znalazł się we wspólnej deklaracji po rozmowach prezydentów Andrzeja Dudy i Donalda Trumpa. Podczas wizyty w Białym Domu prezydent Duda ostro skrytykował fałszowanie historii przez Rosję.
Podczas konferencji prasowej w Białym Domu Andrzej Duda powiedział, że prawda historyczna, szczególnie o II wojnie światowej, jest dla Polski ogromnie istotna. Prezydent podziękował Donaldowi Trumpowi, że też przywiązuje do tego dużą wagę.
- Dla nas jest to istotne z punktu widzenia naszej godności - mówił prezydent i wyraził przekonanie, że Donald Trump rozumie historię Europy.
Dodał, że imperialne tendencje Rosji na wschodzie Europy zostały na razie zatrzymane.
- Nie mam żadnych wątpliwości, że jest to także ogromna zasługa polityki Stanów Zjednoczonych za którą jestem wdzięczny ja i moi rodacy - mówił prezydent.
Odniósł się także do moskiewskiej Parady Zwycięstwa.
- Ja reprezentuję tutaj interesy Polski, a nie paraduję w Moskwie - podkreślił.
Donald Trump powiedział, że na Paradzie Zwycięstwa Stany Zjednoczone reprezentuje ambasador USA w Moskwie i że relacje amerykańsko rosyjskie układają się dobrze. Zapewnił jednak, że na obchody setnej rocznicy Bitwy Warszawskiej przybędzie do Polski wysokiej rangi delegacja amerykańska.
Podczas konferencji prasowej w Białym Domu Andrzej Duda powiedział, że prawda historyczna, szczególnie o II wojnie światowej, jest dla Polski ogromnie istotna. Prezydent podziękował Donaldowi Trumpowi, że też przywiązuje do tego dużą wagę.
- Dla nas jest to istotne z punktu widzenia naszej godności - mówił prezydent i wyraził przekonanie, że Donald Trump rozumie historię Europy.
Dodał, że imperialne tendencje Rosji na wschodzie Europy zostały na razie zatrzymane.
- Nie mam żadnych wątpliwości, że jest to także ogromna zasługa polityki Stanów Zjednoczonych za którą jestem wdzięczny ja i moi rodacy - mówił prezydent.
Odniósł się także do moskiewskiej Parady Zwycięstwa.
- Ja reprezentuję tutaj interesy Polski, a nie paraduję w Moskwie - podkreślił.
Donald Trump powiedział, że na Paradzie Zwycięstwa Stany Zjednoczone reprezentuje ambasador USA w Moskwie i że relacje amerykańsko rosyjskie układają się dobrze. Zapewnił jednak, że na obchody setnej rocznicy Bitwy Warszawskiej przybędzie do Polski wysokiej rangi delegacja amerykańska.

Radio Szczecin