Frekwencja w niedzielnych wyborach prezydenckich może być wyjątkowo wysoka - ocenia socjolog polityki Marcin Palade.
Sondaże przewidują frekwencję na poziomie od 57 do 63 procent. Marcin Palade mówił, że jeśli te przewidywania się sprawdzą, oznaczałoby to największy udział Polaków w wyborach od 1995 roku.
- Blisko rekordu, bo ten rekord był w II turze wyborów prezydenckich w 1995 roku, kiedy starł się Lech Wałęsa z Aleksandrem Kwaśniewskim. To było mniej więcej 1,5 pkt. proc. więcej, ale to i tak, jeśli chodzi o wybory prezydenckie, to z całą pewnością byłby wynik, który dawał sporą legitymację dla zwycięzcy - powiedział Palade.
Socjolog dodaje, że tak wysoka przewidywana frekwencja to efekt między innymi ostrej kampanii wyborczej i silnych podziałów na polskiej scenie politycznej, które ugruntowały się po 2015 roku.
- Po 2015 roku podziały są jeszcze głębsze. Jest jeszcze więcej emocji w tym, co adresują do nas politycy, przede wszystkim tych dwóch wiodących formacji w Polsce, a to oznacza, że kolejne odłamy społeczeństwa się mobilizują i chcą uczestniczyć w tym rozstrzygnięciu sporu, czyja będzie Polska - tłumaczy Palade.
Głosowanie w pierwszej turze wyborów prezydenckich odbędzie się w niedzielę. Lokale wyborcze będą otwarte od 7 do 21.
- Blisko rekordu, bo ten rekord był w II turze wyborów prezydenckich w 1995 roku, kiedy starł się Lech Wałęsa z Aleksandrem Kwaśniewskim. To było mniej więcej 1,5 pkt. proc. więcej, ale to i tak, jeśli chodzi o wybory prezydenckie, to z całą pewnością byłby wynik, który dawał sporą legitymację dla zwycięzcy - powiedział Palade.
Socjolog dodaje, że tak wysoka przewidywana frekwencja to efekt między innymi ostrej kampanii wyborczej i silnych podziałów na polskiej scenie politycznej, które ugruntowały się po 2015 roku.
- Po 2015 roku podziały są jeszcze głębsze. Jest jeszcze więcej emocji w tym, co adresują do nas politycy, przede wszystkim tych dwóch wiodących formacji w Polsce, a to oznacza, że kolejne odłamy społeczeństwa się mobilizują i chcą uczestniczyć w tym rozstrzygnięciu sporu, czyja będzie Polska - tłumaczy Palade.
Głosowanie w pierwszej turze wyborów prezydenckich odbędzie się w niedzielę. Lokale wyborcze będą otwarte od 7 do 21.

Radio Szczecin