Krakowski sąd aresztował na trzy miesiące 20-latka podejrzanego o atak na tle narodowościowym w Wieliczce. Mężczyzna groził czarnoskóremu Kongijczykowi oraz pobił 45-letniego nauczyciela, który stanął w obronie obcokrajowca.
Po napaści, 20-latek był poszukiwany przez policję. Ukrywał się w Warszawie. W piątek usłyszał zarzuty od policji i prokuratury.
Filip D. po zatrzymaniu przez policję w barze szybkiej obsługi na Dworcu Centralnym w Warszawie błyskawicznie usłyszał trzy zarzuty: publicznego nawoływania do nienawiści na tle narodowościowym, pobicia oraz gróźb karalnych.
Zarzuty poszerzyła krakowska prokuratura: śledczy chcą, aby 20-latek przed sądem odpowiedział za napaść na funkcjonariusza publicznego, którym - w świetle prawa - jest nauczyciel. Za to grozi nawet 10 lat więzienia.
Dodatkowo, na wniosek prokuratury podejrzany trafił do aresztu na 3 miesiące.
- Do zarzutów dotyczących nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych nie przyznał się. Składał dość obszerne wyjaśnienia - mówi mł. insp. Sebastian Gleń, rzecznik małopolskiej policji.
Funkcjonariusze nie mieli problemów z "namierzeniem" 20-latka - napaścią oraz zdjęciami zakrwawionego nauczyciela oraz ucieczką do Warszawy pochwalił się na jednym z portali społecznościowych.
Filip D. po zatrzymaniu przez policję w barze szybkiej obsługi na Dworcu Centralnym w Warszawie błyskawicznie usłyszał trzy zarzuty: publicznego nawoływania do nienawiści na tle narodowościowym, pobicia oraz gróźb karalnych.
Zarzuty poszerzyła krakowska prokuratura: śledczy chcą, aby 20-latek przed sądem odpowiedział za napaść na funkcjonariusza publicznego, którym - w świetle prawa - jest nauczyciel. Za to grozi nawet 10 lat więzienia.
Dodatkowo, na wniosek prokuratury podejrzany trafił do aresztu na 3 miesiące.
- Do zarzutów dotyczących nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych nie przyznał się. Składał dość obszerne wyjaśnienia - mówi mł. insp. Sebastian Gleń, rzecznik małopolskiej policji.
Funkcjonariusze nie mieli problemów z "namierzeniem" 20-latka - napaścią oraz zdjęciami zakrwawionego nauczyciela oraz ucieczką do Warszawy pochwalił się na jednym z portali społecznościowych.

Radio Szczecin