584 zakażenia, dziewięć kolejnych zgonów i 422 wyleczonych - to sobotni bilans epidemii koronawirusa w Polsce. Dane przed południem podał resort zdrowia. Od kilku dni rośnie liczba nowych zakażeń.
Wirusolog, prof. Włodzimierz Gut mówi, że ta tendencja może się utrzymać.
- Zapowiadało się, bo redukcja była dość istotna, o parę ładnych tysięcy, że uda się tę epidemię opanować. Aktualne zachorowania wskazują, że liczba dziennych osób
chorujących danego dnia będzie po prostu rosła i będzie znacznie wyższa w tej chwili niż w innych krajach - powiedział.
Od 3 marca, kiedy test w laboratorium potwierdził w Polsce pierwsze zakażenie, było tylko sześć dni, w których liczba zakażonych przekroczyła 500. Ostatnio było tak na początku czerwca.
Według prof. Włodzimierza Guta nowe przypadki mają związek z wydarzeniami, w których bierze udział wielu ludzi.
Najwięcej zakażeń jest na Śląsku. Służby sanitarne potwierdzają, że ogniskami są tam trzy kopalnie. W Małopolsce, która pod względem nowych przypadków jest na drugim miejscu, koronawirus rozprzestrzenia się m.in. w domu opieki i kilku zakładach produkcyjnych.
- Zapowiadało się, bo redukcja była dość istotna, o parę ładnych tysięcy, że uda się tę epidemię opanować. Aktualne zachorowania wskazują, że liczba dziennych osób
chorujących danego dnia będzie po prostu rosła i będzie znacznie wyższa w tej chwili niż w innych krajach - powiedział.
Od 3 marca, kiedy test w laboratorium potwierdził w Polsce pierwsze zakażenie, było tylko sześć dni, w których liczba zakażonych przekroczyła 500. Ostatnio było tak na początku czerwca.
Według prof. Włodzimierza Guta nowe przypadki mają związek z wydarzeniami, w których bierze udział wielu ludzi.
Najwięcej zakażeń jest na Śląsku. Służby sanitarne potwierdzają, że ogniskami są tam trzy kopalnie. W Małopolsce, która pod względem nowych przypadków jest na drugim miejscu, koronawirus rozprzestrzenia się m.in. w domu opieki i kilku zakładach produkcyjnych.

Radio Szczecin