Premier Mateusz Morawiecki powiedział w Lublinie, że w czasie kolejowych strajków w zakładach WSK Świdnik, w lipcu 1980 roku, "powiew wolności" dało się odczuć w całej Polsce.
Premier, podczas głównych obchodów 40. rocznicy Lubelskiego Lipca, podkreślał, że wydarzenia na Lubelszczyźnie dały początek późniejszym, m. in. w Gdańsku.
Podczas mszy z okazji w czasie obchodów 40. rocznicy Lubelskiego Lipca, szef rządu podkreślił, że wydarzenia te pokazały siłę polskiego narodu.
Premier Mateusz Morawiecki mówił, że wystąpienia rozpoczęte 8 lipca 1980 roku strajkiem w Świdniku, zapoczątkowały upadek komunizmu w Polsce i w Europie. - Tu kruszał mur berliński, tu kruszał mur komunistycznego zniewolenia. To właśnie wam - robotnikom tamtych lubelskich, świdnickich i innych zakładów na Lubelszczyźnie, zawdzięczamy naszą wolność, zawdzięczamy również możliwość budowania lepszej Polski - mówił premier Mateusz Morawiecki.
Szef rządu zaznaczył również, że strajki lubelskich robotników były kulminacją "fali wolności", którą zapoczątkowały poznański czerwiec 1956 roku. Jak podkreślił premier Mateusz Morawiecki, późniejsze strajki i wystąpienia w latach 1968, 1970 i 1976, otworzyły drogę do lubelskiego lipca 1980.
Niedzielne obchody, po mszy w lubelskiej archikatedrze, przeniosły się do auli Caritas.
Protesty w zakładach kolejowych w Świdniku rozpoczęły się 8 lipca 1980 roku. Bezpośrednią przyczyną strajku była informacja o podwyżkach cen w zakładowej stołówce. W kilka dni strajki objęły całą Lubelszczyznę, wzięło w nich udział 80 tys. osób.
W kolejnym miesiącu doszło do protestów na Wybrzeżu, a później powstania "Solidarności".
Podczas mszy z okazji w czasie obchodów 40. rocznicy Lubelskiego Lipca, szef rządu podkreślił, że wydarzenia te pokazały siłę polskiego narodu.
Premier Mateusz Morawiecki mówił, że wystąpienia rozpoczęte 8 lipca 1980 roku strajkiem w Świdniku, zapoczątkowały upadek komunizmu w Polsce i w Europie. - Tu kruszał mur berliński, tu kruszał mur komunistycznego zniewolenia. To właśnie wam - robotnikom tamtych lubelskich, świdnickich i innych zakładów na Lubelszczyźnie, zawdzięczamy naszą wolność, zawdzięczamy również możliwość budowania lepszej Polski - mówił premier Mateusz Morawiecki.
Szef rządu zaznaczył również, że strajki lubelskich robotników były kulminacją "fali wolności", którą zapoczątkowały poznański czerwiec 1956 roku. Jak podkreślił premier Mateusz Morawiecki, późniejsze strajki i wystąpienia w latach 1968, 1970 i 1976, otworzyły drogę do lubelskiego lipca 1980.
Niedzielne obchody, po mszy w lubelskiej archikatedrze, przeniosły się do auli Caritas.
Protesty w zakładach kolejowych w Świdniku rozpoczęły się 8 lipca 1980 roku. Bezpośrednią przyczyną strajku była informacja o podwyżkach cen w zakładowej stołówce. W kilka dni strajki objęły całą Lubelszczyznę, wzięło w nich udział 80 tys. osób.
W kolejnym miesiącu doszło do protestów na Wybrzeżu, a później powstania "Solidarności".
Dodaj komentarz 3 komentarze
I co z tego ?
czyli... jednym słowem, wolność zawdzięczamy Stołówce w Świdniku? .. w 1980 miałem 18lat ... ale tego wielkiego wydarzenia nie znałem... Dobrze że zupa nie była za słona... ale robi wrażenie: 80tysięcy strajkuje bo zupa w stołówce podrożała.... Co wy tym młodym ludziom wkładacie do głów?
Nic nie wkładają i o to w tym chodzi. Ludzie mają być głupi i głosować jak partia u steru kazała...

Radio Szczecin