W londyńskim domu aukcyjnym Sotheby's zostanie sprzedany autoportret Rembrandta, jeden z ostatnich, który znajduje się w prywatnych rękach.
Niewielkie płótno przedstawia dwudziestodwuletniego malarza u progu największej sławy i zamożności. Przewidywana cena? Około 15 milionów funtów.
Elegancki kapelusz, jasne spojrzenie pełny wzrok. Rembrandt van Rijn w Amsterdamie jest od roku. Właśnie namalował "Lekcję anatomii doktora Tulpa", szokująco realistyczną wizytówkę pierwszego wielkiego chirurga Niderlandów i wizytówkę młodej nauki Zjednoczonych Prowincji.
Właśnie zaczął się jego czas, niedługo wprowadzi się do 5-piętrowego domu, poślubi piękną Saskię. A ten obraz jest jego wizytówką. Szykowne ubrania wysyłają kupującym jasny sygnał: "patrzcie, jestem już wam równy".
Rembrandt nie wie, że los jeszcze z niego zakpi - możni młodej republiki wkrótce się od niego odwrócą, a jego obrazy wyjdą z mody.
Autoportretów będzie jeszcze wiele. Na końcu oczy przygasną, pewność siebie zniknie, ruina finansowa, bezimienny grób w Westerkerk. Ale to jeszcze przed nim, nie poganiajmy historii, na razie dajmy mu się cieszyć.
Na razie Amsterdam i cały świat stoją przed nim otworem...
Elegancki kapelusz, jasne spojrzenie pełny wzrok. Rembrandt van Rijn w Amsterdamie jest od roku. Właśnie namalował "Lekcję anatomii doktora Tulpa", szokująco realistyczną wizytówkę pierwszego wielkiego chirurga Niderlandów i wizytówkę młodej nauki Zjednoczonych Prowincji.
Właśnie zaczął się jego czas, niedługo wprowadzi się do 5-piętrowego domu, poślubi piękną Saskię. A ten obraz jest jego wizytówką. Szykowne ubrania wysyłają kupującym jasny sygnał: "patrzcie, jestem już wam równy".
Rembrandt nie wie, że los jeszcze z niego zakpi - możni młodej republiki wkrótce się od niego odwrócą, a jego obrazy wyjdą z mody.
Autoportretów będzie jeszcze wiele. Na końcu oczy przygasną, pewność siebie zniknie, ruina finansowa, bezimienny grób w Westerkerk. Ale to jeszcze przed nim, nie poganiajmy historii, na razie dajmy mu się cieszyć.
Na razie Amsterdam i cały świat stoją przed nim otworem...

Radio Szczecin