Stany Zjednoczone wycofają z Niemiec prawie 12 tysięcy żołnierzy. Ponad połowa z nich powróci do Stanów Zjednoczonych, reszta zostanie przeniesiona do innych krajów europejskich. Poinformował o tym sekretarz obrony USA Mark Esper.
Podczas konferencji prasowej w Waszyngtonie szef Pentagonu poinformował, że liczebność sił USA w Niemczech zostanie zredukowana z obecnych 36 do 24 tysięcy.
- Około 5600 żołnierzy zostanie przeniesiona do innych krajów NATO a 6400 powróci do Stanów Zjednoczonych, ale będzie rotacyjnie rozlokowywanych w Europie - powiedział. Mark Esper podkreślił, że plan wycofania części sił USA z Niemiec ma na celu zwiększenie zdolności odstraszania Rosji, wzmocnienie NATO, zwiększenie strategicznej elastyczności wojsk amerykańskich.
Szef Pentagonu wymienił Polskę jako jeden z krajów, gdzie możliwe jest zwiększenie obecności sił amerykańskich. Esper podkreślił, że realizacja planu potrwa wiele lat. Pierwsze jego elementy będą zostaną jednak wprowadzone w życie już w najbliższych miesiącach.
Jako nowe lokalizacje Esper wymienił też Włochy i Belgię. Szef Pentagonu poinformował, że jednym z celów przegrupowania wojsk amerykańskich w Europie jest wzmocnienie południowo-wschodniej flanki NATO. Dlatego część myśliwców bojowych F-16 zostanie przeniesiona z Niemiec do Włoch. W Wielkiej Brytanii pozostaną wojska lotnicze w sile 2500 żołnierzy, którzy według wcześniejszych planów mieli stacjonować w Niemczech.
- Poza tymi krokami i porozumieniem w sprawie sił rotacyjnych ogłoszonym przez prezydentów Trumpa i Dudę w 2019 roku, planujemy również rotację w Polsce głównych elementów nowo utworzonego V Korpusu, gdy tylko Warszawa podpisze porozumienie o stacjonowaniu wojsk amerykańskich i umowę o współudziale w kosztach, jak pierwotnie obiecano - mówił sekretarz obrony USA.
Stany Zjednoczone pozostają zaangażowane w NATO i europejskie bezpieczeństwo - tak sekretarz generalny Sojuszu Jens Stoltenberg skomentował decyzję amerykańskich władz dotyczącą wojsk na Starym Kontynencie.
Szef NATO napisał w krótkim oświadczeniu, że pokój i bezpieczeństwo w Europie są ważne dla bezpieczeństwa i dobrobytu Ameryki Północnej. "A ponieważ stajemy w obliczu bardzo nieprzewidywalnego świata, jesteśmy silniejsi i bezpieczniejsi kiedy jesteśmy razem" - podkreślił Jens Stoltenberg. Dodał, że Stany Zjednoczone konsultowały swoje plany dotyczące wycofania i przeniesienia części wojsk z sojusznikami w NATO przed ogłoszeniem decyzji.
- Około 5600 żołnierzy zostanie przeniesiona do innych krajów NATO a 6400 powróci do Stanów Zjednoczonych, ale będzie rotacyjnie rozlokowywanych w Europie - powiedział. Mark Esper podkreślił, że plan wycofania części sił USA z Niemiec ma na celu zwiększenie zdolności odstraszania Rosji, wzmocnienie NATO, zwiększenie strategicznej elastyczności wojsk amerykańskich.
Szef Pentagonu wymienił Polskę jako jeden z krajów, gdzie możliwe jest zwiększenie obecności sił amerykańskich. Esper podkreślił, że realizacja planu potrwa wiele lat. Pierwsze jego elementy będą zostaną jednak wprowadzone w życie już w najbliższych miesiącach.
Jako nowe lokalizacje Esper wymienił też Włochy i Belgię. Szef Pentagonu poinformował, że jednym z celów przegrupowania wojsk amerykańskich w Europie jest wzmocnienie południowo-wschodniej flanki NATO. Dlatego część myśliwców bojowych F-16 zostanie przeniesiona z Niemiec do Włoch. W Wielkiej Brytanii pozostaną wojska lotnicze w sile 2500 żołnierzy, którzy według wcześniejszych planów mieli stacjonować w Niemczech.
- Poza tymi krokami i porozumieniem w sprawie sił rotacyjnych ogłoszonym przez prezydentów Trumpa i Dudę w 2019 roku, planujemy również rotację w Polsce głównych elementów nowo utworzonego V Korpusu, gdy tylko Warszawa podpisze porozumienie o stacjonowaniu wojsk amerykańskich i umowę o współudziale w kosztach, jak pierwotnie obiecano - mówił sekretarz obrony USA.
Stany Zjednoczone pozostają zaangażowane w NATO i europejskie bezpieczeństwo - tak sekretarz generalny Sojuszu Jens Stoltenberg skomentował decyzję amerykańskich władz dotyczącą wojsk na Starym Kontynencie.
Szef NATO napisał w krótkim oświadczeniu, że pokój i bezpieczeństwo w Europie są ważne dla bezpieczeństwa i dobrobytu Ameryki Północnej. "A ponieważ stajemy w obliczu bardzo nieprzewidywalnego świata, jesteśmy silniejsi i bezpieczniejsi kiedy jesteśmy razem" - podkreślił Jens Stoltenberg. Dodał, że Stany Zjednoczone konsultowały swoje plany dotyczące wycofania i przeniesienia części wojsk z sojusznikami w NATO przed ogłoszeniem decyzji.

Radio Szczecin
