Na francuskich lotniskach wprowadzono obowiązkowe testy na koronawirusa. Badaniom poddano pierwszych pół tysiąca pasażerów wracających z państw tzw. podwyższonego ryzyka.
Testom poddawani są pasażerowie, którzy przylatują z państw, gdzie epidemia koronawirusa rozwija się najbardziej. Na tej czerwonej liście znajdują się m.in. Stany Zjednoczone, Indie, Chiny, Izrael, Kuwejt, Serbia, Turcja, a także państwa Ameryki Południowej, w tym przede wszystkim Brazylia, Panama i Meksyk.
W sumie 16 krajów. Granice z nimi zostały zamknięte. Do Francji wpuszczani są tylko jej obywatele, którzy w tych rejonach przebywali.
Do tej pory tego typu testy były dobrowolne i według ocen niewiele osób się na nie decydowało. Teraz są obowiązkowe. Eksperci są zdania, że negatywne próby wykonane na 72 godziny przed lotem nie świadczą o tym, że dana osoba nie jest zakażona koronawirusem.
W sumie 16 krajów. Granice z nimi zostały zamknięte. Do Francji wpuszczani są tylko jej obywatele, którzy w tych rejonach przebywali.
Do tej pory tego typu testy były dobrowolne i według ocen niewiele osób się na nie decydowało. Teraz są obowiązkowe. Eksperci są zdania, że negatywne próby wykonane na 72 godziny przed lotem nie świadczą o tym, że dana osoba nie jest zakażona koronawirusem.

Radio Szczecin