Minister zdrowia Niemiec nie widzi szans na normalne święta w tym roku. Apeluje do obywateli o cierpliwość i przestrzeganie ograniczeń społecznych.
Coraz więcej Niemców zaczyna się buntować przeciwko ograniczeniom. W środę na ulicach niemieckich miast ponownie doszło do wielu demonstracji.
Jens Spahn zdaje sobie sprawę z trudności wynikających z wprowadzonego "lockdownu", ale jego zdaniem bez tych wyrzeczeń nie uda się opanować pandemii.
- Musimy współpracować, aby przetrwać zimę z najmniejszą jak to możliwe liczbą zakażeń. Moim zdaniem tej zimy już nie zobaczymy uroczystości z udziałem dziesięciu lub piętnastu osób, takich jak duże przyjęcia Świąt Bożego Narodzenia lub innych podobnych świąt - powiedział Spahn w radiu RBB.
Federalny minister potwierdził, że w niemieckiej służbie zdrowia brakuje personelu. Szczególne braki występują wśród personelu pielęgniarskiego, którego - jak twierdzi Spahn
- nie da się wyszkolić w kilka miesięcy.
Jens Spahn zdaje sobie sprawę z trudności wynikających z wprowadzonego "lockdownu", ale jego zdaniem bez tych wyrzeczeń nie uda się opanować pandemii.
- Musimy współpracować, aby przetrwać zimę z najmniejszą jak to możliwe liczbą zakażeń. Moim zdaniem tej zimy już nie zobaczymy uroczystości z udziałem dziesięciu lub piętnastu osób, takich jak duże przyjęcia Świąt Bożego Narodzenia lub innych podobnych świąt - powiedział Spahn w radiu RBB.
Federalny minister potwierdził, że w niemieckiej służbie zdrowia brakuje personelu. Szczególne braki występują wśród personelu pielęgniarskiego, którego - jak twierdzi Spahn
- nie da się wyszkolić w kilka miesięcy.

Radio Szczecin