W ciągu ostatniej doby we Włoszech zmarły 623 osoby zakażone koronawirusem, 43 więcej niż w niedzielę i najwięcej od 6 kwietnia.
Wykryto nieco mniej nowych przypadków. W poniedziałek stwierdzono blisko 33 tys. zakażeń, ponad 2 tysące mniej niż w niedzielę. Najwięcej - blisko jedną trzecią - w Lombardii. Odsetek wyników pozytywnych jest nieco niższy. Wynosi niecałe 15 procent. Liczba wykrytych aktywnych przypadków przekroczyła 600 tys.
Tamtejsze Ministerstwo Zdrowia wyraża zaniepokojenie szybko rosnącą liczbą hospitalizowanych. W poniedziałek jest ich blisko 30 tysięcy, najwięcej od początku pandemii. W szpitalach zaczyna brakować miejsc i personelu medycznego. Stowarzyszenia medyków ostrzegają, że system służby zdrowia może się niebawem całkowicie załamać. Domagają się wprowadzenia lockdownu na terenie całego kraju. Premier Giuseppe Conte po raz kolejny wykluczył taką możliwość.
Tamtejsze Ministerstwo Zdrowia wyraża zaniepokojenie szybko rosnącą liczbą hospitalizowanych. W poniedziałek jest ich blisko 30 tysięcy, najwięcej od początku pandemii. W szpitalach zaczyna brakować miejsc i personelu medycznego. Stowarzyszenia medyków ostrzegają, że system służby zdrowia może się niebawem całkowicie załamać. Domagają się wprowadzenia lockdownu na terenie całego kraju. Premier Giuseppe Conte po raz kolejny wykluczył taką możliwość.
Dodaj komentarz 2 komentarze
należy pamiętać, że Włochy są prawie 2-krotnie ludniejszym krajem od Polski.
Więc czyniąc odniesienia do nas to tak, jakby obecnie umierało tam ok. 380-420 osób.
Czyli wskaźnik śmiertelności w Polsce jest wyższy niż we Włoszech.
to niezaprzeczalny SUKCES PiS
no tak Nowaku!
raczej nie odkryleś Ameryki!
i Mogłeś niechodzić w strajku KObiet !

Radio Szczecin